Prezydent Karol Nawrocki odbył w czwartek serię spotkań z przedstawicielami kół i klubów poselskich. Z zaproszenia nie skorzystali politycy Koalicji Obywatelskiej oraz Lewicy. Jak wskazał Władysław Kosiniak-Kamysz, podczas rozmów w Pałacu Prezydenckim posłowie PSL poruszyli kilka istotnych dla nich kwestii.


– Rozmawiali o kilku ważnych inicjatywach, o wychowaniu patriotycznym, którego autorem jest Polskie Stronnictwo Ludowe, o programie Aktywny Rolnik, czyli wsparciu dla prawdziwych rolników. Kolejna kwestia dotyczyła też przedsiębiorców […] tak, jak zatrzymaliśmy złą propozycję dotyczącą ponadstandardowego wzmacniania inspekcji pracy (…) tak będziemy bronić miejsc pracy, pracodawców, przedsiębiorczości – powiedział minister obrony narodowej na konferencji prasowej po spotkaniu w Ramstein.


Kosiniak-Kamysz wskazał, że kolejną z poruszonych kwestii była ta dotycząca projektu ustawy o statusie osoby najbliższej. PSL liczy w tej sprawie na poparcie prezydent. Przypomnijmy, że w trakcie kampanii wyborczej Karol Nawrocki deklarował, że jest gotowy rozważyć złożenie podpisu pod taką ustawą.


– Mam nadzieję, że przekonamy go do tego, że wartość, jaką jest wsparcie dla 2,5 miliona osób, które chcą dostępu do informacji medycznej, chcą dziedziczenia, chcą normalności w tym zakresie, a nie jest to żadna rewolucja światopoglądowa, to nie jest w żadnej sprzeczności z konstytucją jak niektórzy współpracownicy czy doradcy pana prezydenta próbują mu pokazać – stwierdził lider ludowców.

PSL przeciwko Tuskowi


W środę prezes PSL poinformował, że jego formacja przyjęła zaproszenie prezydenta. „Bezpieczeństwo, rozwój państwa i inwestycje to kwestie, które wykraczają poza bieżący spór polityczny. Kluczowa jest zdolność państwa do działania” – podkreślił Władysław Kosiniak-Kamysz.


„Dlatego PSL weźmie udział w spotkaniu u Prezydenta RP. Nie tylko mówimy o wspólnocie narodowej, ale realnie ją odbudowujemy. W sprawach kluczowych potrafimy szukać porozumienia i brać odpowiedzialność za sprawy państwa” – ogłosił minister obrony narodowej.


Czytaj też:
Kosiniak-Kamysz zdecydował inaczej niż Tusk. „Potrafimy szukać porozumienia”Czytaj też:
Kosiniak-Kamysz o „pięknym liście kardynała Rysia” i „oszołomach pana Brauna”