W grze pozostały kluby, których mało kto by się spodziewał. Wśród nich jest Karabach Agdam z Mateuszem Kochalskim w składzie, który zagra w fazie play-off po świetnej fazie ligowej i to nawet mimo bolesnej porażki 0:6 z Liverpoolem na Anfield. Jest też Bodo/Glimt, a Azerowie i Norwegowie dokonali niemożliwej kosztem gigantów z Francji, Włoch i Holandii.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jakie niespodzianki wydarzyły się w Lidze Mistrzów?
Które drużyny zagrają w fazie play-off?
Jakie miejsca zajęły kluby z Serie A?
Kto strzelił decydującego gola dla Benfiki?
Kto rozczarował najbardziej? 30. miejsce SSC Napoli mówi samo za siebie, a ekipa z Serie A sama jest sobie winna. W końcu w ostatnich trzech spotkaniach zdobyła tylko 1 punkt, a na koniec przegrała po emocjonującym starciu z Chelsea 2:3..
W ostatecznej tabeli Champions League po raz ostatni w tym sezonie na arenie międzynarodowej widzimy także Ajax Amsteradam [porażka z Olympiakosem, 32. miejsce], Villarreal, zdobywając tylko jeden punkt u siebie z Juventusem [7 porażek, przedostatnia lokata] i Olympique Marsylia. [25. miejsce, pierwsze, które nie daje awansu]. Francuzi wypadli z TOP24 dopiero po godz. 23.00, gdy skończyli już rywalizację.
Portugalia fetuje. Awanse rzutem na taśmę
Zespół ze Stade Velodrome przegrał z Club Brugge 0:3, ale po ostatnim gwizdku w Belgii piłkarze z Ligue 1 zdawali sobie sprawę, że wciąż są na miejscu dającym grę w fazie play-off. Na boisku zostały już tylko dwie drużyny. Co mogło pójść nie tak? Benfica prowadziła 3:2, a Real Madryt grał w dziewięciu po dwóch czerwonych kartkach, które wyciągnął arbiter. Do tego zespół z Lizbony miał rzut wolny i doskonale rozumiał sytuację w tabeli. Brakowało jednego gola, by wyrzucić Olympique i pozostać w grze.
W 98. minucie stała się rzecz absolutnie niewyobrażalna. Do siatki już po godz. 23.00 na 4:2 głową trafił bramkarz Anatolij Trubin, a deszczowa Lizbona zaczęła się cieszyć. Zespół Jose Mourinho z charyzmatycznym trenerem utarł nosa Królewskim, a jeden wywrócił tabelę. Real spadł na pechowe 9. miejsce i będzie musiał zagrać baraż o awans do 1/8 finału LM.
Warto przypomnieć, że Benfica jeszcze niedawno otrzymała bolesny cios od Jana Bednarka i odpadła z Pucharu Portugalii po porażce 0:1 z FC Porto. Zespół z trzema Polakami: 29-latkiem, Jakubem Kiwiorem i Oskarem Pietuszewskim mógł tylko obserwować, jak portugalscy rywale szaleją w Lidze Mistrzów. Zawodników znad Wisły zobaczymy dopiero dziś w Lidze Europy z Rangersami i z zazdrością mogą patrzeć na to, co w elicie dokonał jeszcze jeden zespół z Półwyspu Iberyjskiego.
Skomplikowaną sytuację w tabeli wykorzystał jeszcze Sporting. Już przed tygodniem zrobił kluczowy krok, pokonując PSG 2:1. Ten wynik okazał się absolutnie kluczowy, bo paryżanie zremisowali na koniec z Newcastle 1:1 i otworzyli drogę ekipie z Lizbony do bezpośredniego awansu do 1/8 finału.
Do tego potrzebne było jeszcze zwycięstwo ekipy Rui Borgesa w Bilbao, ale długo się na to nie zanosiło. Athletic dwukrotnie wychodził na prowadzenie, a wyrównanie Trincao z 62. minuty dało kolejną dawkę nadziei portugalskim kibicom. Aż nadeszła czwarta minuta doliczonego czasu gry. Bramkarz obronił uderzenie z bliska Luisa Suareza, a po chwili po efektownym dryblingu i precyzyjnym uderzeniu Alisson Santos dał Sportingowi awans do czołowej „ósemki”.
Z europejskimi pucharami żegna się za to FC Kopenhaga, która prowadziła na Camp Nou 0:1, ale kolejne cztery bramki Barcelony sprawiły, że Duńczycy spadli w tabeli na 31. miejsce. Trzy porażki z rzędu PSV, w tym ostatnia z Bayernem Monachium przesądziły o losie Holendrów, kolejnym cichym przegranym tego sezonu. Na szczycie z rozstawieniem kończy Arsenal przed drużyną z Bawarii i Liverpoolem. Rzutem na taśmę wysokie czwarte miejsce wywalczył Tottenham znajdujący się tuż nad Blaugraną Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego.
Ostateczna tabela fazy ligowej Ligi Mistrzów: