Vega od lat realizuje swoje filmy dzięki prywatnym inwestorom, a największe zyski miały przynieść udziały w „Putinie”, który wszedł do kin w styczniu 2025 r. Produkcja miała być pierwszym globalnym projektem reżysera, wyświetlanym od Stanów Zjednoczonych po Azję. Podczas spotkań online Vega przekonywał, że film powstał za 10 mln dol., a amerykańscy eksperci wyceniają go na 50 mln dol.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Jak przypomina „Gazeta Wyborcza”, reżyser uspokajał inwestorów, twierdząc, że „Putin” jest „bezpieczną inwestycją, przygotowaną na sto rynków”, z dodatkowymi zabezpieczeniami w postaci możliwości sprzedaży praw do serialu na platformy streamingowe lub do telewizji.

  • Jakie były obietnice Vegi dotyczące filmu 'Putin’?
  • Kto zagrał główną rolę w filmie 'Putin’?
  • Jakie były reakcje inwestorów po premierze filmu?
  • Dlaczego Vega zerwał kontakt z inwestorami po premierze?

Dubler Putina w filmie Vegi

Główną rolę w filmie zagrał Sławomir Sobala, znany z żartów na temat swojego podobieństwa do rosyjskiego prezydenta. „Gdy w lutym 2022 Rosja zaatakowała Ukrainę, postanowiłem skończyć z odgrywaniem Putina. Ale kilka miesięcy później skontaktował się ze mną Patryk Vega. Zaproponował rolę w filmie »Putin«. Oczarował mnie. Zaufałem mu ” — przyznał w rozmowie z „Wyborczą”.

Po zakończeniu zdjęć Sobala poprosił Vegę o uwzględnienie go w kolejnych projektach. W odpowiedzi usłyszał propozycję udziału w inwestycji związanej z filmem „Putin”. Sobala zdecydował się zainwestować znaczną sumę. Początkowo inwestorzy mieli finansować film o rosyjskiej mafii, jednak po wybuchu wojny w Ukrainie reżyser uznał, że lepszym pomysłem będzie produkcja o prezydencie Rosji.

W 2024 r. film „Putin” był już gotowy, jednak premiera była wielokrotnie przekładana. Vega planował jednoczesne wejście filmu do kin na całym świecie i rozpoczął poszukiwania inwestorów na udział w zyskach z dystrybucji w Stanach Zjednoczonych. „Zostałem zaproszony do Polsatu, żeby promować film. Wtedy Patryk zaczął namawiać mnie na udział w finansowaniu dystrybucji filmu w USA. Mówił, że to największy rynek i szansa na ogromne zyski, które w pierwszej kolejności trafiają do portfela wybranych inwestorów” — opowiadał Sobala.

Koszt promocji filmu w USA oszacowano na 5 mln dol., z czego połowę miała pokryć amerykańska firma specjalizująca się w promocji wielkich produkcji, a resztę polscy inwestorzy. Ostatecznie dystrybucją w Stanach miała się zająć mało znana firma Horizon Events z Wyoming, która powstała w czerwcu 2024 r., już po rozpoczęciu poszukiwań inwestorów przez Vegę.

Premiera i reakcje inwestorów

Jedna z inwestorek wspomina warszawską premierę filmu, która odbyła się w styczniu 2025 r. „Pełna sala, ale po emisji nie było oklasków. Kilka dni po polskiej premierze Vega przekazał nam, że rozwiązał umowę na dystrybucję w USA. Mówił coś o politycznych naciskach. O tym, że sieci dystrybucji się wycofały. Wspomniał, że może podpisać umowę z kinami alternatywnymi” — mówiła w rozmowie z „Wyborczą”.

Sobala zauważa z kolei, że początkowo inwestorzy otrzymywali regularne raporty, a Vega chwalił się, jak duże wrażenie film zrobił na amerykańskiej branży filmowej. Jednak recenzje były bardzo negatywne, a wpływy z biletów w USA wyniosły nieco ponad 20 tys. dol. Po premierze reżyser przestał kontaktować się z inwestorami i nie odbierał telefonów.

„Jakiś czas temu razem z prawnikami przeanalizowałem umowę. Jest niekorzystna dla inwestora i zawiera szereg zapisów niedozwolonych, niekorzystnych dla kontrahentów Patryka Vegi. Finansowa prognoza, zapowiadająca gigantyczne zyski, jest nierealna. To czysta fikcja. Właśnie dlatego czuję się oszukany. Wiem, że takich osób jak ja jest więcej. Zawiadomiłem prokuraturę i trwa śledztwo” — przyznał aktor.