Zawieszenie ognia i kryzys humanitarny w Ukrainie
Od kilku dni media donosiły, że Ukraina i Rosja negocjują wstrzymanie ataków na obiekty energetyczne, ze względu na bardzo trudną sytuację cywilnej ludności w samym środku zimy i pogłębiający się kryzys energetyczny.
Donald Trump, na dzień przed zapowiadanym drastycznym spadkiem temperatur w Ukrainie powiedział, że poprosił Putina o zaprzestanie bombardowań elektrowni na kolejne kilka dni. Rosyjski dyktator miał się na to zgodzić, ale oficjalnego potwierdzenia takiego plany z Kremla nie ma.
- Jak długo ma trwać zawieszenie ognia?
- Co mówił Trump o bombardowaniach?
- Jakie miasto zostało zaatakowane przez Rosję?
- Jak zareagował prezydent Zełeński na sytuację?
Zawieszenie ognia? Rosja twierdzi, że nigdy nie atakowała
Rosyjskie, reżimowe media bardzo oszczędnie komentują sprawę, zaznaczając jedynie, że zdaniem Moskwy celami ataków nigdy nie była infrastruktura cywilna, a obiekty związane z obsługą wojska.
Kilka godzin po słowach Trumpa Rosjanie wysłali rakiety i drony na Zaporoże, miasto położone na południu Ukrainy. Trudno więc przewidywać co przyniosą kolejne dni. Także prezydent Zełeński stwierdził, że musimy poczekać i zobaczyć, czy Rosja dotrzyma słowa.
Według medialnych doniesień Kijów miał dowiedzieć się o prośbie Trumpa do Putina z sieci.