Keir Starmer wezwał do „bardziej wyrafinowanych” stosunków między Londynem a Pekinem. „Nie ma sensu chować głowy w piasek, jeśli chodzi o Chiny. W naszym interesie leży angażowanie się i nieustępowanie w kwestiach bezpieczeństwa narodowego, dlatego też udało nam się opracować spójne, kompleksowe podejście” — stwierdził brytyjski premier.
Trump został zapytany o zacieśnienie stosunków Wielkiej Brytanii z Pekinem podczas premiery filmu „Melania” w Waszyngtonie.
„To bardzo niebezpieczne dla nich” — stwierdził. W ostrych słowach wypowiedział się także na temat innego bliskiego USA kraju, wyraźnie zaznaczając strefę wpływów Ameryki. Brytyjczycy dają tymczasem w elegancki sposób do zrozumienia, że nie zamierzają drżeć przed Waszyngtonem — i nie mają nic przeciwko wizycie Xi Jinpinga w Londynie.
„Moim zdaniem jeszcze bardziej niebezpieczne jest nawiązywanie przez Kanadę stosunków handlowych z Chinami. Kanada nie radzi sobie dobrze. Radzi sobie bardzo słabo i nie można postrzegać Chin jako rozwiązania” — stwierdził prezydent USA.
Ostrzeżenie prezydenta USA pojawiło się po wizycie brytyjskiego premiera w Pekinie, podczas której udało się osiągnąć sukcesy w kwestii ceł na whisky i ruchu bezwizowego.
Starmer starał się podkreślić, że nie będzie wybierał między handlem z USA a handlem z Chinami. Londyn w oficjalnych komunikatach zwraca uwagę, że sam Trump planuje wizytę w Chinach w kwietniu i że amerykański prezydent nazwał Xi swoim przyjacielem.
Starmer porównał również swoje podejście z podejściem kanadyjskiego premiera Marka Carney’a, którego wizyta w Chinach w tym miesiącu — a następnie przemówienie w Davos, w którym ogłosił „załamanie” starego porządku świata — skłoniły Trumpa do zagrożenia nową falą ceł wobec Ottawy. Prezydent USA najostrzej skrytykował Carney’a, ale ostrzegł również Wielką Brytanię przed prowadzeniem interesów z Chinami.
Przedstawiciel rządu Wielkiej Brytanii powiedział, że Stany Zjednoczone były z wyprzedzeniem poinformowane o podróży Starmera i celach Wielkiej Brytanii.
We wtorek wieczorem, podczas lotu do Pekinu, Starmer odpowiedział na pytania dotyczące tego, czy jego podróż może zirytować Trumpa. „Nasze stosunki ze Stanami Zjednoczonymi są jednymi z najbliższych, jakie utrzymujemy, zarówno w zakresie obrony, bezpieczeństwa, wywiadu, jak i handlu oraz wielu innych dziedzin” — powiedział.
„W zeszłym roku odbyła się bardzo udana wizyta państwowa prezydenta Trumpa, która doprowadziła do zainwestowania setek miliardów funtów w gospodarki obu krajów, więc są to bardzo ważne relacje”.
Chip Somodevilla / Getty Images
Donald Trump
Wielka Brytania otwiera drzwi dla wizyty Xi Jinpinga
Wizyta Keira Starmera w Chinach nie jest „jednorazowym szczytem” — poinformował brytyjski rząd. Wielka Brytania otwiera drzwi dla wizyty Xi Jinpinga po tym, jak chiński przywódca ogłosił ocieplenie stosunków między obydwoma krajami.
Zapytany o perspektywę wizyty w Wielkiej Brytanii — pierwszej od 11 lat — oficjalny rzecznik Starmera powiedział dziennikarzom: „Myślę, że premier jasno dał do zrozumienia, że zresetowanie stosunków z Chinami, które nie są już w fazie lodowcowej, jest korzystne dla Brytyjczyków i brytyjskiego biznesu”.
Xi złożył pełną wizytę państwową w Wielkiej Brytanii w 2015 r. i odwiedził pub wraz z ówczesnym premierem Davidem Cameronem. Był to okres, który obecnie postrzegany jest jako „złota era” stosunków brytyjsko-chińskich. Krytycy chińskiego stanowiska w sprawie praw człowieka i szpiegostwa uważają tę podróż za jedną z najgorszych decyzji w polityce zagranicznej ery Camerona.
Kemi Badenoch, liderka opozycyjnej Partii Konserwatywnej, powiedziała: „Nie powinniśmy rozkładać czerwonego dywanu przed państwem, które codziennie prowadzi działalność szpiegowską w naszym kraju, lekceważy międzynarodowe zasady handlu i pomaga Putinowi w jego bezsensownej wojnie z Ukrainą. Potrzebujemy dialogu z Chinami, nie musimy się przed nimi kłaniać”.
Wszelkie zaproszenia na wizyty państwowe będą wydawane w imieniu króla Karola III przez Pałac Buckingham. Nie ma żadnych sugestii, że obecnie rozważa się pełną wizytę państwową.
Xi nie opuszczał Chin kontynentalnych przez ponad dwa lata podczas pandemii Covid-19.
Starmer i Xi spotkali się w czwartek w Wielkiej Hali Ludowej w Pekinie i oba kraje zgodziły się zbadać „wykonalność” partnerstwa w sektorze usług.
Wielka Brytania poinformowała, że podpisała umowę, na mocy której Chiny znoszą przepisy wizowe dla obywateli brytyjskich odwiedzających ten kraj w celach biznesowych lub turystycznych na okres krótszy niż 30 dni, co stawia Wielką Brytanię na równi z takimi krajami jak Francja, Niemcy, Włochy, Australia i Japonia.
Oba kraje obiecały również współpracę w zakresie oceny zgodności, eksportu, sportu, zwalczania przestępczości zorganizowanej, szkolenia zawodowego i bezpieczeństwa żywności, choć dalsze szczegóły nie zostały od razu ujawnione. Starmer pochwalił również „naprawdę duży postęp” w obniżaniu chińskich ceł na whisky.
Jeden z urzędników zaznajomiony z rozmowami podkreślił, że Starmer poruszył również trudniejsze kwestie, w tym trwające przetrzymywanie brytyjsko-hongkońskiego działacza na rzecz demokracji Jimmy’ego Lai oraz stanowisko Chin w sprawie wojny w Ukrainie, ale odmówił podania szczegółów rozmowy między obiema stronami.
W rozmowach unikano trudniejszych tematów, takich jak technologia farm wiatrowych, w przypadku której krytycy obawiają się, że współpraca narazi Wielką Brytanię na chińskie wpływy.
Zapytany, czy Starmer wrócił z pustymi rękami, jego rzecznik odpowiedział: „W ogóle się z tym nie zgadzam. Uważam, że jest to historyczna podróż, podczas której po raz pierwszy od ośmiu lat premier postawił stopę na chińskiej ziemi i odbył spotkanie na najwyższym szczeblu z prezydentem drugiej co do wielkości gospodarki świata. Należy również zauważyć, że nie jest to kwestia jednorazowego szczytu z Chinami. Jest to zresetowanie relacji, które były zamrożone przez osiem lat”.