-
Sonda NASA wykryła najsilniejszą w historii erupcję „udręczonego” księżyca Jowisza
-
Aktywność wulkaniczna na niespotykaną skalę. Rekord w Układzie Słonecznym
-
Wybuchy wulkanów na Ziemi nie mają nawet podejścia. Co dalej planuje NASA?
Sonda NASA wykryła najsilniejszą w historii erupcję „udręczonego” księżyca Jowisza
Odkrycia najpotężniejszej erupcji w Układzie Słonecznym, która miała miejsce na księżycu Jowisza, dokonano dzięki instrumentowi JIRAM (Jovian Infrared Auroral Mapper), znajdującym się na wyposażeniu sondy Juno i dostarczonemu przez Włoską Agencję Kosmiczną. Spektrometr operujący w podczerwieni zarejestrował ekstremalną emisję promieniowania w tym zakresie promieniowania elektromagnetycznego, o mocy przekraczającej 80 bln watów.
Według ekspertów z NASA jest to zdarzenie wyjątkowe nie tylko ze względu na ogromną moc. Odnotowano bowiem fakt, iż nie była to aktywność pojedynczego wulkanu. Dane wskazują na jednoczesną aktywność wielu źródeł, które w idealnej synchronizacji zwiększyły swoją jasność ponad 1000-krotnie w stosunku do typowych poziomów.
Astronomowie nie kryją swojego zdumienia. „Juno miał dwa naprawdę bliskie przeloty w pobliżu Io podczas swojej przedłużonej misji. I podczas gdy każdy ten przelot dostarczył dane na temat udręczonego księżyca, które przekroczyły nasze oczekiwania, to dane z tego ostatniego – i najodleglejszego – przelotu naprawdę rozwaliły nam głowy. To najpotężniejsze zdarzenie wulkaniczne, jakie kiedykolwiek zarejestrowano w tym najbardziej wulkanicznym świecie naszego Układu Słonecznego – a to naprawdę o czymś mówi” – skomentował główny badacz misji, Scott Bolton z Southwest Research Institute w San Antonio.

Sonda Juno wykryła w podczerwieni największą w historii aktywność wulkaniczną w Układzie Słonecznym. To obszar w pobliżu bieguna południowego IoNASA/JPL-Caltech/SwRI/ASI/INAF/JIRAMNASA
O co chodzi z tym udręczonym księżycem? Eksperci z NASA tłumaczą, że powodem tej katorgi jest Jowisz. Io, krążąc po swojej eliptycznej orbicie, zbliża się do gazowego olbrzyma co 42,5 godziny. Cyklicznie zmieniająca się odległość między planetą a Io, a także sąsiednimi księżycami Europą i Ganimedesem, wpływa na siłę przyciągania Jowisza, poddającą Io nieustannemu procesowi zgniatania i rozciągania. Odkształcenia sięgają nawet 100 metrów. Powstaje wówczas ogromna energia cieplna generowana przez tarcie wewnętrzne, która doprowadza do topnienia wnętrza Io. Ciśnienie znajduje ujście poprzez setki wulkanów. Dochodzi do niemal nieprzerwanych wyrzutów lawy i popiołu do atmosfery, pochodzących z około 400 wulkanów rozmieszczonych na całej powierzchni księżyca.
Aktywność wulkaniczna na niespotykaną skalę. Rekord w Układzie Słonecznym
Mimo praktycznie ciągłych erupcji z kilkuset wulkanów tak potężnego energetycznie zdarzenia, jakie pokazały dane z grudnia 2024 r., naukowcy jeszcze nie widzieli. Co leżało u jego podstaw? Eksperci z Narodowego Instytutu Astrofizyki we Włoszech oraz Southwest Research Institute sugerują, że tak gwałtowny skok aktywności może wskazywać na obecność ogromnego systemu podziemnych zbiorników magmy. Za jego sprawą procesy wulkaniczne na Io mogą rozprzestrzeniać się pod powierzchnią na setki kilometrów, prowadząc do gigantycznych, jednoczesnych wyrzutów energii na skalę niemal planetarną – czy w tym przypadku księżycową.
Porównanie zdjęć z kamery JunoCam, operującej w zakresie światła widzialnego, wykonanych w różnych odstępach czasu, potwierdziło również wyraźne zmiany w wyglądzie powierzchni księżyca w rejonie bieguna południowego.

JunoCam sfotografował widoczne zmiany na powierzchni księżyca Jowisza po tym zdarzeniuNASA/JPL-Caltech/SwRI/MSSS Image processing by Jason PerryNASA
„JIRAM wykrył zdarzenie o ekstremalnym promieniowaniu podczerwonym – potężny gorący punkt – w południowej hemisferze Io, tak silne, że nasyciło nasz detektor. Mamy jednak dowody, że to, co wykryliśmy, to w rzeczywistości kilka położonych blisko siebie gorących punktów, które emitowały [promieniowanie] w tym samym czasie, co sugeruje istnienie rozległego, podpowierzchniowego systemu komór magmy. Te dane potwierdzają, że jest to najintensywniejsza erupcja wulkaniczna kiedykolwiek zarejestrowana na Io” – wyjaśnia Alessandro Mura, badacz misji Juno z Narodowego Instytutu Astrofizyki w Rzymie.
Wybuchy wulkanów na Ziemi nie mają nawet podejścia. Co dalej planuje NASA?
Opisywane tu zdarzenie pobiło dotychczasowy rekord najpotężniejszej erupcji w naszym układzie planetarnym. Jego całkowita wartość energetyczna promieniowania wyniosła 80 bln watów. Należał on do jeziora lawy Loki Patera, także na Io, rozciągającego się na powierzchni 20 tys. km2, czyli pięciokrotnie mniejszej niż omawiany tu system.
Wybuchy wulkanów na Ziemi nie mają nawet podejścia do tego, co dzieje się na Io. Żadne ziemskie zjawisko nie dorównuje im mocą. Io jest dosłownie sponiewierany przez grawitację gazowego olbrzyma, a jego wewnętrzne tarcia co rusz prowadzą do wyrzutów podziemnej materii. Na naszą planetę nic tak gwałtownie nie oddziałuje.
Co dalej? Kontrolerzy misji Juno planują kolejny przelot 3 marca 2026, aby zbadać skutki tej rekordowej erupcji i pogłębić wiedzę na temat unikatowych mechanizmów wulkanicznych na Io. Zdaniem ekspertów z NASA zdarzenie o takiej mocy z pewnością zostawiło na powierzchni księżyca trwałe sygnatury. Ponadto ten usiany wulkanami księżyc Jowisza można obserwować z Ziemi.
Odkrycie zostało opisane w artykule Synchronized Eruptions on Io: Possible Evidence of Interconnected Subsurface Magma Reservoirs z 10 stycznia 2026 na łamach „Journal of Geophysical Research: Planets”.
Meduzy śpią podobnie jak ludzie, mimo że nie mają mózgu i oczu© 2026 Associated Press
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
