Przedstawiciele komitetu organizacyjnego zimowych igrzysk olimpijskich i pracownicy ambasad dopinają na ostatni guzik protokół otwarcia wielkiego wydarzenia sportowego. Dojdzie do niego 6 lutego na legendarnym stadionie piłkarskim San Siro w Mediolanie.

Włoski dziennik „Corriere della Sera” informuje, że roszady planuje dyplomacja Francji. Zaproponowane miejsce nie odpowiada prezydentowi tego kraju Emmanuelowi Macronowi. Woli on nie siedzieć przy wiceprezydencie USA – JD Vance’ie. Konfiguracja miejsc to jedno z zadań na najbliższe dni dla komitetu organizacyjnego.

Waszyngton potwierdził obecność na ceremonii JD Vance’a oraz sekretarza stanu Marco Rubio. Tym samym do Mediolanu nie przyleci prezydent kraju Donald Trump.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Gol z połowy boiska. Można oglądać i oglądać

Napięcie między Emmanuelem Macronem i wysokimi władzami Stanów Zjednoczonych wynika z ostrych wypowiedzi Donalda Trumpa pod adresem prezydenta Francji.

Donald Trump drwił z niebieskich okularów Macrona używanych z powodu podrażnienia oczu. Do tego naciskał na Francję w sprawie cen leków, a kolejnym powodem niezgody między przywódcami jest sprawa Grenlandii.

5 lutego w Mediolanie zostanie zorganizowana kolacja dla światowych liderów w Fabbrica del Vapore. Gospodarzem będzie Sergio Mattarelli, prezydent Włoch. Następnego dnia ceremonia otwarcia igrzysk z zapaleniem znicza w centralnym punkcie. Później, już w czasie wydarzenia do Italii wybiera się na przykład Friedrich Merz, kanclerz Niemiec.