Lider rankingu ATP prowadził po dwóch setach i był na dobrej drodze do stosunkowo szybkiego awansu do finału Australian Open. Wtedy zaczęły się jego problemy z udem. Po tym, jak skorzystał z przerwy medycznej, Zverev zarzucał mu kłamstwo. Niemiec z czasem rozgryzł problemy Hiszpana.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jak długo trwał mecz Alcaraza i Zvereva?

Jakie problemy zdrowotne miał Alcaraz?

Kiedy Alcaraz zagrał swój pierwszy finał w Melbourne?

Z kim Alcaraz zagra w finale?

Wygrał kolejne dwie partie, ale pod koniec pojedynku Niemca dopadł kryzys. Alcaraz wrócił w krytycznym momencie i wygrał 6:4, 7:6(5), 6:7(3), 6:7(3), 7:5 po ponad pięciu godzinach walki.

Carlos Alcaraz reaguje na szokujący występ w Australian Open

— Zawsze powtarzam, że trzeba wierzyć w siebie bez względu na wszystko, bez względu na to, z czym się zmagasz — przemówił uradowany przez wielotysięczną publicznością na Rod Laver Arenie.

— Miałam problemy w środku trzeciego seta. Był to jeden z najbardziej wymagających meczów, jakie kiedykolwiek rozegrałam w mojej karierze — nie ukrywa lider rankingu ATP, który po raz pierwszy w karierze zagrał w finale w Melbourne.

— Jestem po prostu bardzo, bardzo szczęśliwy, że mam szansę zagrać swój pierwszy finał tutaj, w Melbourne. To jest coś, do czego dążyłem — dodaje.

22-latek przyznaje, że zmagał się już problemami na korcie w wielkoszlemowej rywalizacji i to doświadczenie pomagało mu w cierpliwej walce o powrót w piątej partii.

— Byłem już w takich sytuacjach podczas meczów, więc wiedziałam, co muszę zrobić. Musiałem dołożyć swoje serce, myślę, że to zrobiłem. Walczyłem do ostatniej piłki. Wiedziałem, że będę miał swoją szansę. Po prostu naciskałem. Jestem z siebie niesamowicie dumny z tego, jak walczyłem i jak odrobiłem straty w piątym secie — usłyszeli kibice na słynnym korcie.

Dopiero Zverev zdołał ugrać z nim dwie partie. Wcześniej Hiszpan nie przegrał ani jednego seta. — Myślę, że to są świetne dwa tygodnie. Myślę, że mój poziom bardzo wzrósł — podkreśla bez fałszywej skromności.

Na koniec podziękował swoim fanom, którzy byli bardzo głośni przez ponad 5 godz. — Granie przed wami wszystkimi, sposób, w jaki pchacie mnie do przodu, to było szalone. Jestem bardzo wdzięczny za wsparcie, które właśnie otrzymałem. Mam nadzieję, że w niedzielę będzie świetna atmosfera i poczuję wsparcie. Nie mogę się doczekać. Teraz muszę jak najszybciej wrócić do formy i dać popis. Do zobaczenia w niedzielę — podsumowuje w kontekście finału, w którym zagra z Jannikiem Sinnerem lub Novakiem Djokoviciem.