Alcaraz miał wszystko, by przypieczętować triumf w półfinale z niemieckim tenisistą. Prowadził po dwóch setach, a jego gra była równa i efektowna. A jednak, nadszedł moment problemów zdrowotnych. I się zaczęło.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jak długo trwał pierwszy półfinał?

Co się stało z Carlosem Alcarazem podczas meczu?

Czy Zverev był zadowolony z przerwy medycznej Alcaraza?

Jak zareagował Novak Djoković po meczu Alcaraza?

Takiego scenariusza nie dało się przewidzieć. Zaraz po tym, jak lider rankingu ATP poprosił o przerwę medyczną, rywal zarzucał mu kłamstwo. O reakcji Niemca mówił cały tenisowy świat

„Fizjoterapeuta sprawdza stan Alcaraz. MTO [przerwa medyczna]. Zverev jest wściekły, bo uważa, że ​​to skurcze i Alcaraz nie może zostać poddany leczeniu. »To niewiarygodne, że można go leczyć na skurcze. To bzdura« — krzyczał.

„Cały czas chronisz tych dwóch gości” — rzucił po chwili w ogromnych nerwach do sędziego, mając na myśli Alcaraza i Jannika Sinnera. Po tej scenie wydawało się, że Hiszpan może chcieć odsapnąć, opanować skurcze pod pretekstem kontuzji i dokończyć pojedynek w trzecim secie.

Carlos Alcaraz triumfuje po horrorze. Nagle podszedł do niego Novak Djoković

Szybko okazało się, że problemy faworyta są prawdziwe i dolega mu coś więcej niż tylko zmęczeniowe skurcze. Z czasem zaczął radzić sobie nieco lepiej, ale przegrał dwa sety i o wszystkim decydowała partia numer 5.

„Prawie 5 godzin gry, a on nie tylko ruszył do tej piłki, ale ją wygrał. KOSMICZNY POZIOM” — oceniał jedną z akcji meczu Dawid Żbik, komentator Eurosportu.

Polska stacja opublikowała nagranie z tego „kosmicznego zagrania” Hiszpana.

Alcaraz wrócił w krytycznym momencie i wygrał 6:4, 7:6(5), 6:7(3), 6:7(3), 7:5 po 5 godz. i 27 minutach walki. Po meczu był niesamowicie szczęśliwy, ale też zmęczony. Po zejściu z kortu, przygotowując organizm do regeneracji, nie mógł spodziewać się, czyja twarz ukaże się jego oczom.

„Novak Djoković podszedł, by pogratulować Carlosowi Alcarazowi niesamowitego zwycięstwa w pięciu setach nad Zverevem w Australian Open. Świetne” — relacjonuje The Tennis Letter, publikując nagranie, które przejdzie do historii turnieju.

„Ten piąty set wynagradza trochę cały nijaki turniej. Ale niech go w końcu przełamie do cholery” — pisał w emocjach Filip Modrzejewski ze Sport.pl i Prawdy Futbolu. „Epicki zawodnik. Historyczny” — dodał po piłce meczowej.

„Sasza Zverev prowadzi w piątym secie 3:1. Czy dowiezie? Co by nie powiedzieć byłaby to spora niespodzianka…” — pisał Adam Romer redaktor naczelny magazynu „Teniklub”, by kilkanaście minut później dodać: „Przepraszam, ale przeżyłem deja vu… przecież Zverev już taki mecz kiedyś zagrał. W 2020 r. w finale US Open. Taki mecz pokazuje, że finał (tytuł) wielkoszlemowy jest tylko dla wybranych. Tylko dla niesamowitych fighterów. A takim dziś okazał się Alcaraz”.

„Mecz do oprawienia w ramki. Wielki Carlos Alcaraz!” — dodaje Sebastian Parfjanowicz z Przeglądu Sportowego, udostępniając słynnego mema: „wezwij karetkę… ale nie dla mnie”.