Sztuczna inteligencja generująca tekst, obrazy, muzykę i wideo nikogo już nie dziwi. Następny przystanek? Gry wideo.
Project Genie to eksperymentalna technologia Google’a, która służy go generowania wirtualnych światów na podstawie słownych opisów. Wykorzystuje ona modele Genie 3, Nano Banana Pro oraz Gemini.
Na razie Project Genie dostępny jest w fazie prototypu badawczego. Póki co korzystać z niego mogą jedynie mieszkańcy USA korzystający z płatnego planu Google AI Ultra.

Project Genie – jak działa generowanie gier?
Aby stworzyć prostą grę, wystarczą dwa prompty. Jeden służy do opisania środowisko, a drugi postaci. Oto przytoczone przez Google’a przykłady:
- Środowisko – „Fotorealistyczna łąka z polnymi kwiatami. Na pierwszym planie soczysta, zielona łąka usiana kobiercem polnych kwiatów: fioletowych łubinów, żółtych jaskrów, pomarańczowych maków i białych stokrotek, a wszystko to oświetlone ciepłym światłem słonecznym. Wąska, kręta, piaszczysta ścieżka przecina wysoką trawę i kwiaty”.
- Postać – „Pies rasy shiba inu umieszczony w centrum kadru, ustawiony pod kątem jak w grze wideo z widokiem trzecioosobowym, z bardzo responsywnym sterowaniem”.
Project Genie najpierw generuje graficzną wizualizację projektu, a – po ewentualnym naniesieniu poprawek i zaakceptowaniu przez użytkownika – interaktywne doświadczenie. Kod tworzony jest w czasie rzeczywistym, odpowiadając na interakcję gracza ze światem.


Google nie ukrywa, że technologia znajduje się we wczesnej fazie rozwoju, służy na razie do tworzenia relatywnie prostych projektów i może mieć jeszcze problemy choćby z wiernym odzwierciedleniem fizyki. Pamiętajmy jednak, że 2-3 lata generatory zdjęć i filmów też tworzyły jedynie zdeformowaną papkę, a dziś treści AI bywają trudne do odróżnienia od rzeczywistości.
Nie brakuje przewidywać, że w niedalekiej przyszłości AI będzie w stanie błyskawicznie generować wysokiej jakości gry AAA. “Mamy funkcje zamiany tekstu na obrazy i tekstu na wideo, więc zamiana tekstu na GTA jest kolejnym logicznym krokiem w rozwoju sztucznej inteligencji” – stwierdził w połowie stycznia Tim Sweeney, szef studia Epic Games. Zgodził się z nim Elon Musk, który przewiduje, że nie trzeba będzie nawet wpisywać poleceń, bo „sztuczna inteligencja sama oceni, jaka gra wideo spodoba ci się najbardziej”.