— Rozważa pan wyjście z partii? — pytali dziennikarze Hołownię w Sejmie.
— Tak, oczywiście, rozważam — odpowiedział polityk, dodając, że „jest człowiekiem, który bardzo twardo stoi przy swoich zasadach”. — One bardzo wielu się nie podobają, bardzo wielu się nie podoba sposób, w jaki mówię, jak rozmawiam, z kim rozmawiam — tłumaczył.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Czy Szymon Hołownia rozważa wyjście z Polski 2050?
Kto zastąpi Szymona Hołownię na stanowisku przewodniczącego Polski 2050?
Dlaczego unieważniono drugą turę wyborów na przewodniczącego Polski 2050?
Jakie wewnętrzne konflikty trawią Polskę 2050?
— Stoję przy wartościach, które są po prostu moje. Jeśli to będzie projekt, w którym się nie odnajdę, to oczywiście w nim nie będę. Ale dziś chcę być dobrej myśli i wierzyć, że te wszystkie rany, które były w naszej organizacji otwierane przez ostatnie pół roku, ktoś, kto będzie jej szefem, będzie starał się je zabliźnić — oznajmił dalej Hołownia.
W sobotę powtórne głosowanie. Politycy wybiorą nową przewodniczącą Polski 2050
W najbliższą sobotę, 31 stycznia, odbędzie się ponowne głosowanie na nową przewodniczącą Polski 2050. Szymona Hołownię zastąpi jedna z dwóch kandydatek — Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz lub Paulina Hennig-Kloska — które zdobyły najwyższe wyniki w I turze wyborów.
Pierwotna II tura wyborów na przewodniczącego Polski 2050 zakończyła się fiaskiem z powodu „problemów technicznych”. Głosowanie z 12 stycznia unieważniono, a z partii popłynęły sygnały, że stali za tym profesjonalni hakerzy.
Głęboki kryzys
Od tego czasu Polską 2050 wstrząsają wewnętrzne konflikty, a czołowi politycy prześcigają się w propozycjach rozwiązania problemów. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz chciała kierować Polską 2050 wspólnie z Pauliną Hennig-Kloską. Pomysł odrzuciła jednak ministra klimatu.
Sprzeczne komunikaty wysyłał także Hołownia, który sugerował, że może dalej kierować swoim ugrupowaniem. Jak ujawnił w Onecie Andrzej Stankiewicz, dwie ministry z rządu Donalda Tuska uczestniczyły w próbie storpedowania demokratycznych wyborów. Na zamkniętym czacie ministra kultury Marta Cienkowska pisała o „planowanym przewrocie” i radziła, by „je**ć przychylne media”, bo „przynajmniej pokażemy jaja”. Zaś ministra od społeczeństwa obywatelskiego Adriana Porowska proponowała, by obwołać Szymona Hołownię królem w partii.
W ubiegłym tygodniu natomiast przewodniczący klubu parlamentarnego Polski 2050 Paweł Śliz wyrzucił posłankę Aleksandrę Leo z funkcji wiceszefowej klubu.