Jan Ziółkowski ma za sobą całkiem udaną rundę jesienną w Romie. Choć Gian Piero Gasperini momentami impulsywnie reagował na jego boiskowe dokonania (jak wczesna zmiana z Viktorią Pilzno), Polak wystąpił już w 15 z 31 meczów Romy w tym sezonie. W ostatnim spotkaniu fazy ligowej Ligi Europy z Panathinaikosem, Ziółkowski uratował Giallorossim punkt, który pomógł w zapewnieniu drużynie miejsca w najlepszej ósemce tej części rozgrywek.

Włosi bardzo chwalą Polaka za ten występ.

Ziółkowski z golem o dużym ciężarze gatunkowym

Obrońca reprezentacji Polski mógł mieć gola już w 11. minucie, ale po dośrodkowaniu w pole karne z rzutu wolnego źle trafił w piłkę. Wykazał się za to bardzo dobrym timingiem w tej sytuacji. Roma od 15. minuty grała w osłabieniu po czerwonej kartce dla Gianluki Manciniego. Był on ostatnim obrońcą i po obejrzeniu sytuacji na wideo, arbiter główny wyrzucił go z boiska.

Panathinaikos prowadził od 58. minuty po golu Vicente Tabordy. Była to bramka sprokurowana przez złe zagranie Daniele Ghilardiego. Roma w pewnym momencie wypadła poza najlepszą ósemkę fazy ligowej i potrzebowała reakcji. Ta nadeszła w 80. minucie.

Piłka zgrana przez obrońcę Panathinaikosu wylądowała na głowie Jana Ziółkowskiego. Polak tym samym stał się trzecim polskim romanistą z golem dla klubu, po Zbigniewie Bońku i Nicoli Zalewskim. Były stoper Legii Warszawa wylądował nawet na okładce Il Romanisty.

Na portalu telewizji Sky oceniło go na 7,5 – najwyżej w zespole. Podobnie uczyniła La Gazzetta dello Sport – tutaj ocena 7, a Polaka wybrano najlepszym piłkarzem po stronie Romy. Zgodnie uważa się go za najlepszego z defensorów rzymskiej drużyny spośród tych, którzy zagrali w Atenach.

W Il Messaggero z kolei napisano: – Zaćmienie [spowodowane utratą gola – przyp. red.] trzymało kibiców w napięciu do końca spotkania. Wtedy Ziółkowski wpakował się w pole karne i strzelił gola o bardzo dużej wadze. 

Trener Romy zauważył również, że przy wrzutkach z tzw. martwej piłki, Ziółkowski spisuje się naprawdę dobrze. W pomeczowym studiu włoskiej telewizji, postawę Polaka pochwalił też legendarny obrońca Interu – Giuseppe Bergomi. Mistrz świata z 1982 roku, który dla Nerazzurrich rozegrał blisko 760 meczów – przyznał, że polski obrońca wykazał się dużą odwagą w sytuacji, która finalnie okazała się bramkową. Gasperini uznał gola Ziółkowskiego za naprawdę ładne trafienie.

Jeden z kibiców bardzo docenił gola Polaka.

– Graliśmy w dziesiątkę od piętnastej minuty z uwagi na błąd Manciniego. Straciliśmy gola w 58.minucie. Jesteśmy bez napastników, na dziewiątej lokacie, w play-offach. Wygląda to na typowy wieczór pełen psychodramy i gniewu. I wtedy nagle Ziółkowski strzela gola i jesteśmy w 1/8 finału – to tak bardzo w stylu Romy.

Czy jest się czego obawiać w sytuacji Jana Ziółkowskiego w Romie?

Wydaje się, że występ Ziółkowskiego przeciwko Grekom podwyższył jego notowania we Włoszech. Następne spotkanie Giallorossich odbędzie się 2 lutego przeciwko Udinese na wyjeździe. Polak spotka się więc ze swoim byłym trenerem – Kostą Runjaiciem. Roma jest w tabeli Serie A na trzecim miejscu, ze stratą dziewięciu oczek do Interu Mediolan.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix