– Pan prezydent jedzie na pewno. Weźmie udział w ceremonii otwarcia. Mamy spotkanie z panią prezes Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Kirsty Coventry. Pan prezydent będzie na pewno chciał obejrzeć sportowców. Jest szansa, że nasi łyżwiarze figurowi będą walczyli o medale. Jest fantastycznym kibicem, który trzyma kciuki za Biało-Czerwonych – tak o udziale Karola Nawrockiego w igrzyskach olimpijskich mówił w sobotę, w RMF, Radosław Piesiewicz.

W trakcie rozmowy z Krzysztofem Ziemcem w RMF prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego został zapytany o poprzedniego prezydenta RP Andrzeja Dudę. Okazało się, że on także wybiera się na igrzyska olimpijskie Mediolan-Cortina d’Ampezzo.

ZOBACZ WIDEO: PZN zmienia decyzję. Adam Małysz: „To był duży błąd!”

– Z tego, co wiem, jedzie – ujawnił Piesiewicz. – Na czyj koszt? – zapytał Ziemiec. – Na swój. Z budżetu prywatnego. Na pewno jedzie kibicować, to dosyć ważne. Jedzie jako kibic, a nie jako były prezydent – odparł prezes PKOl.

Dziennikarz RMF przypomniał, że swego czasu Andrzej Duda był „przymierzany” do funkcji członka MKOl. Zwolennikiem tego pomysłu był Piesiewicz. Ostatecznie jednak nic z tego nie wyszło (więcej TUTAJ>>).

– Może to dla niego przetarcie jakiejś nowej ścieżki? – dociekał Krzysztof Ziemiec. – Z tego, co obserwuję, pan prezydent świetnie sobie radzi po skończonej, dobrej prezydenturze. Wie, co chce robić w życiu. Cieszę się, że jedzie kibicować, bo to pokazuje, że on kocha sport – stwierdził w RMF.

Poinformował także, że wizyta Dudy we Włoszech nie potrwa długo. Były prezydent jedzie kibicować „konkretnym sportowcom”. – Nie będę zdradzać, którym – uciął Piesiewicz.

Przy okazji przekazał on, że wizyta prezydenta Karola Nawrockiego na igrzyskach będzie organizowana i finansowana przez jego kancelarię, a nie przez PKOl.

– Pan prezydent Nawrocki, tak jak kiedyś pan prezydent Duda, odciążają PKOl, pomagając w sposób, jaki mogą konstytucyjnie, chociażby udostępniają nam samolot prezydencki, który zawozi sportowców. Za to jestem im bardzo wdzięczny – zakończył Piesiewicz.