Anna Matuszewicz wygrała mityng w Gorzowie Wielkopolskim, uzyskując 6,77 m w szóstej kolejce. Rezultat oznacza poprawienie rekordu kraju w skoku w dal, który od 1980 roku należał do Anny Włodarczyk (6,74 m z Sindelfingen).

Rekord Matuszewicz to także wypełnione minimum na halowe MŚ zaplanowane na marzec w Toruniu. Jej 6,77 m to obecnie piąty wynik na świecie i trzeci w Europie. Sama zawodniczka tonowała nastroje.

ZOBACZ WIDEO: Mocne słowa Igi Świątek na konferencji! Nie gryzła się w język!

– Myślałam tylko o rekordzie życiowym i minimum. Nie czuję się jakoś wybitnie – mówiła przed kamerą TVP Sport Matuszewicz. – Dużo pracowaliśmy nad zdrowiem. Przytyłam i na siłowni jest duży postęp – dodała.

– Trenerzy wiedzą, co i jak poukładać, żeby w marcu było daleko. Nie czuję się jeszcze częścią europejskiej elity. Jeszcze dojdziemy do takich wyników jakie osiąga na przykład Malaika Mihambo – zapowiedziała.

Nowy wynik kończy 46-letnią dominację rekordu Włodarczyk, ustanowionego przy jej złocie halowych ME. Dla 22-latki to wymarzony start sezonu i mocny sygnał przed marcowym czempionatem.