RB Lipsk był zdecydowanym faworytem sobotniego starcia. Zespół prowadzony przez Ole Wernera zajmuje miejsce w ścisłej czołówce Bundesligi, a 1.FSV Mainz 05 prawdopodobnie będzie walczyć o utrzymanie.
Prowadzenie w tym spotkaniu objęli w 40. minucie wyżej notowani gospodarze. Na listę strzelców wpisał się Conrad Harder. Trafienie Duńczyka nie wystarczyło jednak do tego, by jego drużyna z korzystnym wynikiem zeszła na przerwę.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Kandydat do „gola roku”. Ależ to trafiła!
W doliczonym czasie gry pierwszej połowy arbiter podyktował rzut karny. Jedenastkę na gola zamienił Nadiem Amiri.
Goście poszli za ciosem i cztery minuty po zmianie stron raz jeszcze cieszyli się z bramki. Tym razem bramkarza Lipska pokonał Silas. W 71. minucie efektowną interwencją popisał się Kacper Potulski.
Świetne prostopadłe podanie od jednego z zawodników gospodarzy otrzymał Harder. Nie zdołał jednak oddać precyzyjnego strzału, ponieważ skutecznym wślizgiem zatrzymał go polski obrońca, któremu tego wejścia gratulowali koledzy. Ostatecznie Mainz wygrało 2:1.