Sobotnie, 31 stycznia, starcie FC Barcelony z Elche CF zakończyło się pewnym zwycięstwem „Dumy Katalonii” (3:1 – WIĘCEJ TUTAJ), a na listę strzelców wpisali się Lamine Yamal, Ferran Torres oraz Marcus Rashford.
Robert Lewandowski pojawił się na boisku w 62. minucie, zmieniając strzelca jednej z bramek, Ferrana Torresa, i niemal natychmiast znalazł się w centrum uwagi.
ZOBACZ WIDEO: Nie zawahał się. Zobacz kapitalnego gola
Tuż po wejściu na murawę, „Lewy” stanął przed szansą na wpisanie się na listę strzelców, jednak nie zdecydował się na uderzenie. Zamiast tego wycofał piłkę do Yamala, którego płaski strzał padł łupem bramkarza.
Oto jak kataloński sport.es ocenił występ Lewandowskiego. Dziennikarze użyli wymownego określenia, doceniając klasę Polaka nawet w roli rezerwowego: „Zmiennik”.
„Posiadanie takiego rezerwowego jak Polak to luksus. Będą mecze, w których okaże się decydujący, ponieważ instynktu strzeleckiego nie traci się tak łatwo” – czytamy w uzasadnieniu.
Zupełnie inny, znacznie chłodniejszy ton przyjął portal elnacional.cat, który ocenił występ Polaka bardzo surowo.
Dziennikarze serwisu przyznali Lewandowskiemu „piątkę” w dziesięciostopniowej skali i określili go mianem „ducha”. „Od momentu wejścia na boisko w drugiej połowie nie odegrał większej roli. Ferran Torres ponownie wygrał z nim walkę o miejsce w podstawowym składzie” – czytamy w argumentacji.
Kolejną porcję krytyki polski napastnik otrzymał od katalońskiego dziennika „Mundo Deportivo”, który ocenił jego występ jednym, wymownym słowem: „Chłodny”.
Komentatorzy podkreślili brak zaangażowania Polaka, zestawiając go z Ferranem Torresem: „Ferran mógł frustrować, ponieważ wykorzystał tylko jedną ze swoich wielu okazji, ale Polak w ciągu pół godziny, jakie dał mu Flick, prawie nie miał wpływu na grę, a także nie wysilał się zbytnio w pressingu”.