Do mobilizacji wezwał główny związek zawodowy policji francuskiej Alliance, by zaprotestować przeciwko niewystarczającym jego zdaniem zasobom, jakie mają do dyspozycji stróże prawa. Związkowcy skarżą się na zbyt małą liczbę personelu i braki w sprzęcie, podczas gdy muszą mierzyć się z rosnącą przestępczością.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Ile osób uczestniczyło w protestach w Paryżu?

Kto z polityków prawicy brał udział w demonstracji?

Jakie hasła pojawiały się na plakatch uczestników?

Dlaczego związek zawodowy policjantów organizował protest?

W Paryżu demonstracja, która rozpoczęła się na Placu Bastylii, zgromadziła według organizatorów od 15 tys. do 20 tys. osób. Przyszło na nią wiele starszych osób. Uczestnicy protestu przynieśli plakaty, głoszące m.in.: „Bez policji panuje chaos”, „Bezkarność produkuje przestępców” i „Wszyscy gliniarze to bohaterowie”. W tłumie rozdawano chorągiewki w barwach narodowych, śpiewano francuski hymn „Marsyliankę”.

Politycy prawicy na protestach

Obok zwykłych obywateli, przyszli na wiec politycy prawicy i skrajnej prawicy. Pojawili się: Marion Marechal, prywatnie siostrzenica liderki skrajnej prawicy Marine Le Pen, i polityk partii Le Pen — Zjednoczenia Narodowego (RN) Thierry Mariani.

Szef MSW Laurent Nunez, który wcześniej był prefektem paryskiej policji, nie przyszedł na wiec. Zapewnił jednak w dniach przez demonstracją o swoim poparciu dla żandarmów i policjantów. Minister podkreślił, że w budżecie na 2026 rok przewidziano dla jego resortu dodatkowe 100 mln euro.

Związki zawodowe podały, że w całym kraju uczestniczyło w zgromadzeniach 45 tys. ludzi. Władze nie podały własnych szacunków dla całego kraju. Według danych lokalnych prefektur policji w Tuluzie demonstrowało 1000 osób, 1500 — w Lyonie i po kilkaset w Lille i Marsylii.