Marian Opania w tym samym wywiadzie wspomniał o jednym zdarzeniu, które odmieniło jego życie. ”Pamiętam, jak 60 lat temu, a dokładnie 3 maja 1960 r., odprowadziłem Anię do domu i przy starym mostku, w romantycznej scenerii, odważyłem się ją pocałować. Wcale mi się to nie podobało! Ale miłość mi nie przeszła. Do dziś rocznica tamtego pocałunku jest dla nas ważniejsza niż rocznica ślubu” — powiedział w wywiadzie dla „Świata Seriali”.
Aktor do dziś chętnie opowiada dziennikarzom o żonie. Kiedyś otwarcie wyznał, że nie sypia z nią w jednym łóżku. ”Żona lubi spać sama, bo ja chrapię, a ona ma niespokojne nogi. Od czasu do czasu sypiamy razem, a tak na co dzień to oddzielnie” — zdradził „Faktowi”, dodając, że codziennie śpi za to z psem.