W centrum zamieszania znalazł się Bruno Valentinetti — 83‑letni dekorator, który wykonał rysunek. Sam zainteresowany od początku zaprzecza, jakoby celowo nadał aniołowi twarz współczesnej polityk.

„Meloni na fresku? To wy tak twierdzicie… Ja tylko odtworzyłem to, co było wcześniej” — tak komentował swoje działania, podkreślając, że jedynie odtworzył wcześniejszy rysunek sprzed 25 lat.

Mimo to wielu obserwatorów zwraca uwagę, że zmiana jest wyraźna. Według opisów mediów przed renowacją twarz figury była typowa dla anonimowych cherubinów sztuki sakralnej, a po odnowieniu nabrała wyraźnych, współczesnych rysów kojarzących się z Meloni. Premier zareagowała na sytuację z humorem, publikując zdjęcie fresku i dodając komentarz:

  • Jakie kontrowersje wzbudziła renowacja fresku w Rzymie?
  • Kto jest dekoratorem odpowiedzialnym za fresk?
  • Jak zareagowała Giorgia Meloni na tę sytuację?
  • Jakie działania podjęły instytucje kościelne i państwowe w tej sprawie?

Nie, zdecydowanie nie przypominam anioła

Z kolei reakcje instytucji kościelnych i państwowych były znacznie mniej neutralne. Władze diecezji poinformowały, że nie miały wiedzy o planach zmiany fresku i zapowiedziały wyjaśnienia. Ministerstwo Kultury zleciło natychmiastowy ogląd techniczny, aby ustalić, czy doszło do naruszenia zasad konserwatorskich, szczególnie zakazu wprowadzania dowolnych zmian niepopartych dokumentacją historyczną.

W debacie publicznej pojawiły się pytania o granice ingerencji w sztukę sakralną oraz o potencjalne ryzyko upolitycznienia miejsc kultu. Przedstawiciele opozycji wskazywali, że nawet jeśli podobieństwo jest przypadkowe, sam fakt jego pojawienia się po renowacji budzi wątpliwości co do nadzoru i przejrzystości prac.

Bazylika San Lorenzo in Lucina znajduje się w samym sercu Rzymu, niedaleko Piazza di Spagna, i należy do najstarszych oraz najbardziej symbolicznych kościołów miasta. To historyczne miejsce kultu, w którym przez wieki spotykały się sztuka, polityka i duchowość. Świątynia jest jednym z ważnych punktów chrześcijańskiego dziedzictwa Rzymu, a jej wnętrza kryją liczne dzieła sztuki oraz kaplice związane z włoską historią.

Czy cherubin naprawdę przypomina Giorgię Meloni? Zdania pozostają podzielone, a sam Valentinetti trwa przy swoim: on jedynie odtworzył wcześniejszy zarys twarzy. Jednak medialna burza pokazuje, jak nawet drobny detal w odległej kaplicy może stać się symbolem szerszej dyskusji o sztuce, polityce i sferze sacrum we współczesnych Włoszech.