- W sobotę w mazowieckim Łochowie odbył się Kongres Inicjatyw Narodowych Gospodarczych i Samorządowych KINGS, organizowany przez Konfederację Korony Polskiej;
- Kto pojawił się na Kongresie Brauna?
- Co można było usłyszeć na wydarzeniu?
Na początek „Mazurek Dąbrowskiego” i modlitwa Anioł Pański. Potem także kolęda „Bóg się rodzi”. A już za chwilę Tomasz Sommer porównuje to, co trzeba zrobić, żeby uzdrowić sytuację w Polsce do Auschwitz. – Obozów nie da się naprawić. To trzeba wszystko zniszczyć, trzeba zerwać druty kolczaste, trzeba komendanta, kapo i blokowych ukarać, najlepiej śmiercią – mówi redaktor pisma „Najwyższy Czas”.
I dodaje, że Polscy od wielu lat są duszeni. – Mam nadzieję, że za dwa lata będzie okazja, żeby sobie te zaciśnięte palce z szyi zdjąć. Także zachęcam wszystkich, żeby wzięli udział w tym wielkim dziele. Mam nadzieję, że Grzegorz Braun nas do tego poprowadzi. I nie będą to żadne półśrodki tylko autentyczne zlikwidowanie obozów koncentracyjnych – wskazuje przy aplauzie sali.
„Piekło ryczy i słychać to nawet tutaj, w Łochowie”
Tak rozpoczął się Kongres Inicjatyw Narodowych Gospodarczych i Samorządowych KINGS w Łochowie organizowany przez Konfederację Korony Polskiej. Głos zabrał też oczywiście sam Braun, który wyraził pretensje, że on i jego środowisko jest uważane za faszystów. – Oto trzecie czy piąte pokolenie kominternowskiej żydokomuny walczy z trzecim czy piątym pokoleniem niedorżniętych polskich patriotów – przekonywał.
– Zostali nawet wybudzeni ze snu zimowego różni zasłużeni funkcjonariusze frontu ideologicznego, różni emeryci tej walki z polskością, z normalnością, wolnością. Weterani z mediów gadzinowych, mainstreamowych, głównie lewackich, ale także łże-prawackich, które przyjmują tę retorykę za swoją. (…). Piekło ryczy i słychać to nawet tutaj, w Łochowie! – dodał.
Co ciekawe, na kongres Brauna akredytowano liczne media, także te zaliczane przez skrajnie prawicowych polityków do „głównego ścieku”. Po słowach lidera Konfederacji Korony Polskiej mój identyfikator zaczyna jednak budzić zainteresowanie. Mężczyzna, który siedzi obok, przygląda mu się znacząco. – O, TOK FM zainteresowało się Braunem, to ciekawe – mówi znacząco. Jest jednak miły, zaznacza, że osobiście chętnie by u nas wystąpił, bo mamy za mało ekspertów znających się na energetyce.
Skandaliści i przestępcy na kongresie Brauna
Na korytarzu hotelu Arche w Łochowie panuje duży ścisk. Organizatorzy podają, że wyprzedały się wszystkie wejściówki na wydarzenie (700 miejsc). Choć najtańsze z nich (te dla studentów) kosztowały 150 zł. Najdroższe można było kupić za 5 tys. złotych – gwarantowały udział w kolacji przy stole organizacyjnym oraz zostanie Mecenasem Kongresu. Wśród mecenasów, którym dziękowano, uwagę zwracał Waldemar Bonkowski, były senator PiS, skazany za znęcanie się nad psem.
Na kongresie pojawili się też m.in. bracia Kamraci, Janusz Korwin-Mikke, Justyna Socha, Marcin Rola, Stanisław Michalkiewicz, Jan Pospieszalski czy Monika Jaruzelska. Ci pierwsi zdecydowanie cieszyli się dużym zainteresowaniem uczestników, którzy tłumnie podchodzili robić zdjęcia z „Jaszczurem” i „Ludwiczkiem”.

fot.
Przypomnijmy, że prokuratura postawiła liderom “Rodaków Kamratów” łącznie 154 zarzuty, w tym publicznego pochwalania przestępstw czy przemocy z powodu przynależności politycznej. Byli już też uprzednio skazani za mowę nienawiści.
O, nawet ksiądz przyszedł! – słyszę. Duchowny, który wzbudzał uwagę sutanną i koloratką to jednak nie kto inny jak
Łukasz Kadziński, który ma zakaz działalności duszpasterskiej, katechetycznej, posługi spowiedzi i publicznego sprawowania mszy świętej. Powodem są ujawnione nadużycia duchowe i seksualne w prowadzonej przez niego wspólnocie z Teresina. Chciałam zadać mu kilka pytań, ale odmówił rozmowy.
Rozmawiam za to z kilkoma osobami na sali, dlaczego popierają akurat Grzegorza Brauna. Część z nich to działacze Konfederacji Korony Polskiej, część sympatycy. Przyjechali z całej Polski. W odpowiedzi słyszę głównie, że „Grzegorz Braun jest jedynym, który broni narodowych wartości”, „Mentzen sprzedał się mainstreamowi”, „Konfederacja jest za łagodna”. Za łagodna, dotyczy chociażby tego, jak tłumaczą, że nie chciała na swoich listach w 2023 liderki ruchu antyszczepionkowego Justyny Sochy.
Średnia wieku obecnych to raczej powyżej 50 lat, przeważają raczej mężczyźni. Gdy pytam, na kogo wcześniej głosowali, wymieniają najczęściej Janusza Korwina-Mikke czy Pawła Kukiza. – Ja bym mógł głosować nawet na lewicę, gdyby była patriotyczna, ale jedynym patriotą jest Braun – mówi mi jeden z nich.
Na miejscu można też było kupić liczne gadżety – kubki, plakaty, gaśnice, koszulki, bluzy czy książki związane z Grzegorzem Braunem czy skrajną prawicą. Były także bannery takie jak „Stop ukrainizacji Polski” czy „Stop inwazji migrantów”.

fot.
Sprzedawano także naturalne, zachwalane jako prozdrowotne nalewki. – Nie mamy żadnych środków procentowych, mamy tylko na wynos produkt kolekcjonerski w dobrym konserwancie, konserwant jest 60 plus – usłyszałam przy stoisku.

fot.
Marta Zdanowska /TOK FM
Spięcie na KINGS pomiędzy Czuchnowskim a Rolą. „Pan jest ruskim agentem”
Podczas kongresu było 12 paneli tematycznych, kilka odbywało się więc równolegle. Podczas jednego z pierwszych – o wolności słowa – doszło do spięcia Marcina Roli z dziennikarzem „Wyborczej” Wojciechem Czuchnowskim. Czuchnowski został niejako wywołany do tablicy przez youtubera, który był jednym z panelistów. – Widzę tu wielce czcigodnego, jaśnie oświeconego redaktora Czuchnowskiego z „Gazety Wyborczej”. Jestem bardzo ciekaw, jaki będzie tekst. Obstawiam, że to będzie stek bzdur – stwierdził Rola.
Zaczepiony Czuchnowski zabrał głos. Najpierw odniósł się do danych, jakie padły w panelu. Zaznaczył, że Pospieszalski minął się z prawdą podając liczbę osób, które w Wielkiej Brytanii siedzą w więzieniu za mowę nienawiści. Następnie wytknął Pawłowi Lisickiemu, naczelnemu tygodnika „Do Rzeczy”, że od tego rządu, który wywołał wspomnianą przez niego „plandemię” dostał w sumie 34 miliony złotych w reklamach spółek Skarbu Państwa.
A na koniec zwrócił się już bezpośrednio do Roli. – Z tych sześciu osób tutaj pan jedynie jest świadomą rosyjską agenturą – powiedział. Marcin Rola początkowo to wyśmiał i mówił, że po tym widać, że na tym Kongresie jest wolność słowa. Ale już w niedzielę w swoich mediach społecznościowych zapowiedział pozew przeciwko dziennikarzowi „GW”.
Obecność Czuchnowskiego była potem szeroko komentowana w kuluarach. – Podobno już napisał o nas paszkwil – mówili uczestnicy. Czuć było także niechęć niektórych do innych mediów uznawanych przez nich za mainstreamowe. – Ja bym z Agorą czy TVN nigdy nie gadał, bo wszystko wytną, zmanipulują, szkoda śliny – mówi przy mnie jeden z uczestników, nie zauważając mojej plakietki. Sympatycy Brauna są jednak dumni, że wpuszczono wszystkich. – Tu jest wolność, na lewacki event nigdy by nas nie wpuszczono – wskazują.
Na pozostałych panelach można było usłyszeć m.in. opinie, że firmy upadają przez złych urzędników, że należy wrócić do medycyny roślinnej, a nie truć się lekami, czyli chemią, a izby lekarskie to forma dyktatury. Należy też wyjść z WHO. NFZ jest zły, ZUS jest zły, szczepionki są złe…
Aspektem humorystycznym były momentami pytania z sali, w których uczestnicy wyrażali swoje rozczarowanie – np., że w panelu o rolnictwie nie było nic o lasach, albo że przez całą rozmowę stawiano same diagnozy a żadnych rozwiązań. Momentami słychać było też poglądowy rozdźwięk pomiędzy uczestnikami – np. co do szczepionek. Organizatorzy uspokajali i zapowiadali – będą kolejne KINGS-y, tym razem wojewódzkie i wszystko zostanie przedyskutowane. Pytanie, czy w tak szerokim środowisku ustalenie wspólnej linii będzie takie proste.
„Dobrego króla, racz nam zesłać Panie”
Na zakończenie kongresu przyjechał jeszcze jeden duchowny – ks. prof. Tadeusz Guz. Wygłosił ok. półgodzinne, metafizyczne wystąpienie, w którym porównywał politykę do małżeństwa. Ksiądz oklaskiwał też Grzegorza Brauna, gdy mówił: – Nie jesteśmy żadnymi faszystami, jesteśmy pełni życzliwości, miłości. I mamy naprawdę bardzo szeroką otwartość i tolerancję np. wobec osób RTV i AGD – stwierdził lider Konfederacji.
Guz to ksiądz, który wywoływał już kontrowersje. Był oskarżany m.in. o antysemickie poglądy. Wypowiedziami Guza zajmowała się Komisja Dyscyplinarna KUL-u, jednak ostatecznie postępowania zostały umorzone.
Na sam koniec ksiądz Guz pobłogosławił zgromadzonych po łacinie, a politycy Konfederacji, łącznie z Grzegorzem Braunem, uklęknęli. Odśpiewano także pieśń „Boże, coś Polskę”. Brauniści prosili jednak: „Dobrego króla, racz nam zesłać Panie”.
Źródło: TOK FM