Carlos Alcaraz został najmłodszym zawodnikiem w historii, który wygrał wszystkie turnieje wielkoszlemowe. Zrobił to mając 22 lata i 272 dni. Hiszpan w wielkim finale Australian Open pokonał Novaka Djokovicia 2:6, 6:2, 6:3, 7:5. Dla Alcaraza to już siódmy tytuł wielkoszlemowy w karierze. „Nole” z kolei pierwszy raz przegrał pojedynek finałowy w Melbourne. W maju Serb skończy 39 lat, więc sam fakt, że w tym wieku jest w stanie rywalizować na równi z takimi tenisistami jak Alcaraz i Jannik Sinner, potwierdza, iż jest sportowym fenomenem. W niedzielę na trybunach pojawił się wyjątkowy gość.
Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
Djoković przemówił, a potem oklaski. „To zaszczyt”
Mecz Alcaraza z Djokoviciem oglądał na żywo Rafael Nadal, 22-krotny triumfator turniejów wielkoszlemowych. Tylko „Nole” zgromadził więcej zwycięstw (24). Obaj panowie stoczyli wiele zaciętych pojedynków.
Obecność Nadala na trybunach bardzo ucieszyła Djokovicia. Jeszcze w trakcie meczu w zabawny sposób zaczepiał swojego byłego rywala. – Rafa, chcesz zagrać? – zapytał po jednej z akcji, co tylko wywołało uśmiech na twarzy Hiszpana. Po spotkaniu z kolei Serb pokazał wielką klasę. Pochwalił nie tylko Alcaraza, ale także właśnie wieloletniego przeciwnika.
– Chciałbym się też zwrócić do Rafaela Nadala, legendy. To będzie tylko kilka słów. Oczywiście to dziwne widzieć cię na trybunach, a nie na korcie. To był zaszczyt dzielić z tobą kort. To również zaszczyt, że przyszedłeś obejrzeć finał z moim udziałem. Myślę, że to dziwne uczucie, ale dziękuję, że jesteś tutaj z nami – podkreślił.
Chwilę później również Alcaraz podkreślił, że to zaszczyt widzieć Nadala na trybunach. Przyznał, iż było wielką przyjemnością dzielić z nim wspólnie szatnię.
Era Alcaraza i Sinnera? Djoković mówi „sprawdzam”
Ostatnie dziewięć turniejów wielkoszlemowych w singlu mężczyzn wygrywał ktoś z dwójki Carlos Alcaraz – Jannik Sinner. Pięć razy triumfował Hiszpan, a czterokrotnie Włoch.
Czytaj także: Była 13:23. Świątek od razu zareagowała na historyczny wyczyn Alcaraza
Djoković pokazał jednak, że obaj panowie są do ugryzienia. A to może nam zwiastować emocje w kolejnych imprezach wielkoszlemowych w tym roku.