Daniel Fried, były ambasador USA w Polsce i ekspert Atlantic Council stwierdził, że w Waszyngtonie panuje przychylne nastawienie do naszego kraju. Podkreślił, że Polska jest postrzegana jako państwo demokratyczne z dynamiczną gospodarką i silnymi inwestycjami w wojsko. Jak zaznaczył w rozmowie z „Faktem”, tak dobrego wizerunku nie było „w ciągu ostatnich pokoleń”.

Fried zwrócił uwagę, że dziennikarze i eksperci od Europy rozumieją konieczność współpracy Warszawy i Waszyngtonu. Według niego „prawie wszyscy są świadomi, że obrona Europy nie jest możliwa bez Polski”, a „polityka energetyczna była bardzo udana, słuszna i mądra od samego początku”. Dodał, że „Polska ma mnóstwo przyjaciół w Waszyngtonie i żadnych wrogów”.

Były dyplomata odniósł się do dyskusji o Radzie Pokoju i pomysłu ekipy Trumpa, by stałę członkostwo w niej zależało od wpłaty przez członka miliarda dolarów. Stwierdził, że „nie jest zwolennikiem” przekazywania 1 mld dolarów. do „kompletnie nieznanej instytucji”. Jego zdaniem ostrożna odpowiedź prezydenta, który zapowiedział konsultacje z rządem, była właściwa.

Fried przypomniał wcześniejsze rozmowy o stałej bazie USA w Polsce, nawiązując do propozycji Fort Trump. Uznał, że rozumie logikę sugerowania współpracy w zamian za konkretne korzyści, ale podkreślił trudność relacji z administracją Donalda Trumpa. „Nie jest łatwo współpracować z administracją Trumpa, a jest to potrzebne” – powiedział były ambasador. Jak dodał, „nie zazdrości polskiemu rządowi” wyzwań związanych z zachowaniem obecności wojsk USA w Polsce.

Były ambasador wskazał, że obóz Trumpa nie jest jednorodny. „Jedna szkoła jest bardzo eurosceptyczna, a nawet antyeuropejska”, traktując Polskę jako narzędzie wobec UE.  „Oni patrzą na Polskę jako narzędzie i sojusznik przeciw Unii Europejskiej. Moim zdaniem oni nie rozumieją, że UE jest w Polsce bardzo popularna” – mówił dla „Faktu”.

Jednocześnie dodał, że są też inne frakcje w administracji Trumpa – „bardziej zorientowani na szkołę reaganowską o wspólnocie wolnego świata”. Wskazał, że z każdą z tych grup polskie władze mogą współpracować.