W niedzielnym meczu Cremonese – Inter Mediolan doszło do bardzo niebezpiecznego zdarzenia. Jedna z osób obecnych na trybunach rzuciła petardą w bramkarza gospodarzy, Emila Audero. Jak się okazuje, sprawca incydentu odniósł poważniejsze obrażenia niż indonezyjski piłkarz.

Sytuacja miała miejsce na początku drugiej połowy meczu. W kierunku Audero poleciała z trybun petarda, która następnie eksplodowała w bliskiej odległości od golkipera Cremonese. Spotkanie zostało wstrzymane, po czym po kilku minutach przerwy wznowione. Wydaje się, że bramkarz nie ucierpiał poważnie, ponieważ był w stanie kontynuować grę, choć zgłaszał problemy z prawym uchem.

Serie A. Kibic rzucił petardą w bramkarza gospodarzy

Po meczu zachowanie kibica (czy to słowo w ogóle tutaj pasuje?) potępił prezes Interu, Giuseppe Marotta.

– Potępienie jest jednoznaczne, służby prowadzą dochodzenie. To odosobniony incydent, a osoby odpowiedzialne za niego z pewnością zostaną pociągnięte do odpowiedzialności. Cały zespół Interu wyraża swoje wyraźne i konkretne potępienie tego, co się stało. Na szczególne wyróżnienie zasługuje zachowanie Audero jako prawdziwego profesjonalisty, który mimo wszystko zdołał dokończyć mecz – mówił Marotta w rozmowie z DAZN.

Jak podaje Corriere della Sera, mężczyzna, który dopuścił się haniebnego czynu został szybko zidentyfikowany. Źródło donosi ponadto, że człowiek ten sam odniósł obrażenia, ponieważ w jego dłoni eksplodowała druga petarda, w wyniku czego stracił dwa palce. Obecnie przebywa w szpitalu.

WIĘCEJ O SERIE A NA WESZŁO:

Fot. Newspix