W niedzielę Sąd Rejonowy w Kępnie podjął decyzję o zastosowaniu trzymiesięcznego aresztu wobec 24-letniego obywatela Ukrainy, któremu zarzucono zabójstwo 14-letniej dziewczynki. Podejrzany mężczyzna przyznał się do zarzutu i złożył wyjaśnienia. Grozi mu teraz od 10 do 30 lat więzienia albo kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Tragedia w Kępnie. Nie żyje 14-latka. Ofiara i sprawca dobrze się znali

Jak dowiedział się „Super Express”, 24-latek przebywał w Polsce od pięciu lat i był znajomym matki swojej ofiary. Dlatego też posiadał klucze do mieszkania, w którym rozegrał się dramat. Pracował jako trener personalny. Przyznał w rozmowie ze śledczymi, że udusił 14-latkę, ponieważ doszło między nimi do sprzeczki. Na tym etapie postępowania prokuratura nie chce jednak ujawniać, co było powodem ich kłótni.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Kto był ofiarą tego przestępstwa?

Jak długo 24-latek mieszkał w Polsce?

Co było powodem sprzeczki między ofiarą a sprawcą?

Jaką karę może otrzymać 24-latek?

Matka zamordowanej 14-latki do Kępna przyjechała za pracą. Córka dołączyła do niej w momencie, gdy w Ukrainie wybuchła wojna.

To była cudowna, fantastyczna, serdeczna dziewczynka. Była z nami od trzech lat i wniosła do naszej społeczności dużo dobrego. Wszyscy jesteśmy wstrząśnięci tragedią

— opowiada „Super Expressowi” Weronika Trąpczyńska, wicedyrektorka Szkoły Podstawowej nr 2 w Kępnie, do której chodziła zamordowana 14-latka.

Zabójstwo w Kępnie. 24-letni obywatel udusił 14-latkę. Była córką jego znajomej

Dramat rozegrał się w ostatni czwartek 29 stycznia w mieszkaniu na Osiedlu Spółdzielczym w Kępnie. Lokal ten wynajmowała obywatelka Ukrainy, która mieszkała w nim razem z 14-letnią córką. Klucze do mieszkania posiadał również podejrzany 24-latek. To sąsiedzi zaalarmowali policję, ponieważ z jednego mieszkania lała się woda. Podczas zgłoszenia wyjaśnili, że pomimo usiłowania nawiązania kontaktu z mieszkankami nikt się nie odzywa. Okazało się, że kobieta była w tym czasie w pracy.

Po wyważeniu drzwi na podłodze w zalanym przedpokoju znaleziono nieprzytomną 14-latkę, a z jednego z kranów lała się woda. Na miejsce wezwano ratowników medycznych. Pomimo podjętej reanimacji Ukrainka zmarła. Na ciele dziewczyny nie znaleziono żadnych zewnętrznych obrażeń ciała, dopiero sekcja zwłok wyjaśniła, że przyczyną śmierci było uduszenie.