-
Kurs akcji BYD osiągnął najniższy poziom od ponad roku – to reakcja giełdy na piąty z rzędu miesiąc spadku sprzedaży chińskiego giganta.
-
BYD koryguje swoje prognozy na ten rok i mierzy się z rosnącą konkurencją ze strony innych chińskich koncernów produkujących e-auta.
-
Presję na producentów pojazdów elektrycznych w Chinach wywiera też zmiana podejścia Pekinu do subsydiowania zakupów e-aut.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
W poniedziałek 2 lutego kurs BYD spadał, przewodząc szerszej przecenie chińskich producentów e-aut notowanych na giełdzie w Hongkongu. Cena akcji motoryzacyjnego koncernu z Shenzhen na zamknięciu notowań wyniosła 91 dolarów hongkońskich (HKD) po spadku o ponad 6,9 proc. Tak nisko kurs BYD nie był od ponad roku – ostatnio walory BYD wyceniane były poniżej 90 HKD w II połowie stycznia 2025 r.
Sprzedaż e-aut chińskiego giganta BYD spada od pięciu miesięcy
Katalizatorem przeceny były kiepskie dane sprzedażowe BYD za styczeń. W pierwszym miesiącu 2026 roku sprzedaż pojazdów elektrycznych BYD spadła o 30,1 proc. w porównaniu ze styczniem’25. Był to piąty miesiąc z rzędu ze spadkiem – co więcej, skala tego spadku była największa od lutego 2024 r. Wolumen sprzedaży e-samochodów BYD na rynkach globalnych w styczniu sięgnął 210 051 sztuk.
Sprzedaż hybryd typu plug-in, które stanowiły ponad połowę łącznej sprzedaży pojazdów BYD, spadła w styczniu o 28,5 proc. rok do roku. W całym 2025 r. sprzedaż w tej kategorii zmalała o 7,9 proc.
Produkcja zmniejszyła się natomiast o 29,1 proc., kontynuując trend spadkowy zapoczątkowany w lipcu 2025 r.
Reuters przypomina, że BYD w styczniu zrewidował cel eksportowy – liczba pojazdów przekazanych na rynki zagraniczne ma wynieść w 2026 r. 1,3 mln sztuk. Stanowi to wprawdzie wzrost o 24 proc. w porównaniu z 2025 r., jednak początkowo BYD mówił, że wolumen eksportu wyniesie do 1,6 mln pojazdów.
Na parkiecie w Hongkongu dołowały nie tylko akcje BYD. Prawie 1,5-procentowym spadkiem zakończyły sesję akcje Geely. O blisko 6,8 proc. zniżkowały akcje XPeng.
Problemy chińskich producentów pojazdów elektrycznych
Wyprzedaż akcji chińskich producentów e-aut to dowód, że inwestorzy są coraz bardziej zaniepokojeni perspektywą dłuższego spowolnienia w tym sektorze. Spowolnienie to ma swoje źródła w malejącym popycie na samochody elektryczne w Chinach. Dodatkowo polityka władz w Pekinie wobec producentów e-aut jest coraz mniej hojna.
Chiński rząd utrzymał wprawdzie subsydia dla samochodów elektrycznych w 2026 r., ale schemat wsparcia będzie w najbliższym pięcioleciu (2026-2030) wyglądał inaczej. Nie będzie to już stała kwota dotacji, za to skala wsparcia uzależniona będzie od cen nowych pojazdów (konsumenci wymieniający stary samochód na nowy elektryczny otrzymają wsparcie w wysokości 12 proc. jego ceny, jednak nie więcej niż 20 tys. juanów). W opinii analityków odbije się to na sprzedaży tańszych e-aut, które stanowią większość sprzedaży nowych samochodów osobowych w Chinach.
Już teraz sprzedaż BYD na krajowym rynku spada. W komentarzu dla Reutersa Eugene Hsiao, główny strateg chińskich rynków akcji w Macquarie Capital, prognozuje, że trend spadkowy w popycie wewnętrznym może ulec odwróceniu dopiero wówczas, kiedy BYD wprowadzi do oferty nowe modele oferujące wyższą jakość za przystępną cenę w porównaniu z rywalami z segmentu, którzy poczynają sobie coraz śmielej.
Segment e-aut w Chinach pod coraz większą presją
Chińscy producenci e-aut są pod coraz większą presją – konkurują ze sobą coraz mocniej, co wpływa negatywnie na marże. Różnice technologiczne pomiędzy poszczególnymi markami są coraz mniej widoczne. Nadzieje na to, że eksport pomoże zrekompensować słabą sprzedaż krajową, maleją. Według Stowarzyszenia Chińskich Producentów Samochodów Osobowych, sprzedaż pojazdów z Państwa Środka w 2026 r. może okazać się najsłabsza od 2020 r. Wolumeny eksportowe z 2025 r., zdaniem tej organizacji, są nie do utrzymania.
Reuters przypomina, że BYD traci udziały w rynku w segmencie cenowym poniżej 25 tys. dolarów na rzecz takich rywali jak Geely i Leapmotor. Przewaga technologiczna koncernu z Shenzhen staje się coraz mniejsza – konkurencja nie śpi i dziś w zasadzie w pełni dotrzymuje kroku dawnemu liderowi. Pokazują to liczby – sprzedaż aut Geely w styczniu była na stabilnym poziomie rok do roku, a sprzedaż Leapmotor (chiński partner koncernu Stellantis) zanotował 27-proc. wzrost liczby dostarczonych pojazdów.
BYD stara się zapobiegać negatywnym tendencjom i łagodzić je – na niwie technologicznej chce to osiągnąć dzięki nowym wersjom kilku swoich hybryd typu plug-in, wyposażonych w baterie zapewniające dłuższy zasięg. Liczy też na wsparcie ze strony rynków zagranicznych – sprzedaż poza Chinami wzrosła w styczniu aż o 43,3 proc. Liczba samochodów, które BYD dostarczył na rynki eksportowe, stanowiła 48 proc. łącznego wolumenu sprzedaży.
„Wydarzenia”: 98-latek zgubił emeryturę. Wzorowa postawa pracownicy dyskontuPolsat News