W Legii Warszawa jest bardzo źle, a kadrowo mogło być jeszcze gorzej. W poniedziałek Steve Kapuadi udał się do Mediolanu, gdzie miał zostać sfinalizowany transfer do Cremonese.

Temat był bardzo zaawansowany. Kapuadi czekał tylko na porozumienie między klubami. I… nie doczekał się. Może wsiadać w samolot i wracać do Warszawy.

Portal Weszlo.com informował, że po porażce z Koroną Kielce (1:2) Marek Papszun zablokował wszelkie transfery wychodzące z Legii. Potwierdził to później Alfredo Pedulla, który w godzinach porannych jako pierwszy rzucił temat Kapuadiego i Cremonese.

A to byłby ważny transfer również z perspektywy Wisły Płock, ponieważ 35 proc. kwoty transferowej trafi do tego klubu. Tak stanowi umowa.

Kapuadi trafił do Legii latem 2023 roku z Wisły Płock. Jak dotąd był podstawowym stoperem warszawskiego zespołu – w obecnym sezonie wystąpił w 28 meczach. Niedawno przebywał na Pucharze Narodów Afryki, po powrocie wziął udział w paru treningach i doznał urazu.

Zamiast niego Cremonense sięgnęło po innego stopera Sebastiano Luperto z Cagliari.

Cremonese jest obecnie sklasyfikowane na 15. miejscu w tabeli Serie A.

ZOBACZ WIDEO: Nie zawahał się. Zobacz kapitalnego gola