4

Mocarstwowe plany łódzkiej drużyny po raz pierwszy wyszły z ukrycia w połowie listopada, gdy ŁKS Coolpack podpisał kontrakt z Marcelem Ponitką. Były obwodowy m.in. Zastalu Zielona Góra i Legii Warszawa gra na pierwszoligowych parkietach dobrze – średnio zdobywa 15.8 punktu i wymusza ponad 6 fauli w każdym meczu, ale nawet z nim w składzie zespół, przy bilansie 14 zwycięstw i 5 porażek, wciąż traci dystans do Astorii Bydgoszcz, lidera 1-ligowych rozgrywek po (około) 20 rozegranych spotkaniach.

W ostatnich pięciu meczach ŁKS przegrał aż trzykrotnie. Porażki z Polonią 1912 Leszno i Notecią Inowrocław były niespodziankami ocierającymi się o sensację, a w poprzedni weekend łodzianie ulegli Spójni 68:84 w rozegranym w Stargardzie meczu dwóch drużyn z ambicjami awansu do PLK.

Na efekty tych przegranych nie trzeba było długo czekać. W poniedziałek – w ostatnim dniu 1-ligowego okna transferowego – ŁKS Coolpack Łódź poinformował o podpisaniu kontraktu z Maciejem Lampe. Tak, to ten sam Maciej Lampe, który w swojej karierze rozegrał 64 mecze na parkietach NBA, a potem z powodzeniem występował w najsilniejszych klubach na Starym Kontynencie.

Lampe 5 lutego skończy 41 lat, a w poważnej koszykówce – przepraszamy ligę tajwańską i inne niżej notowane ligi azjatyckie – nie było go od Covid-owego sezonu 2020/21, gdy występował w Kingu Szczecin i CSP Limoges.

Na co będzie go stać w mimo wszystko wymagającej 1. lidze? Przekonamy się o być może już wkrótce.

Zarówno Macieja Lampego, jak i sprowadzonego przed kilkoma dniami z GTK Gliwice Dominika Grudzińskiego w łódzkim zespole nie będzie prowadził Robert Skibniewski. Nieoficjalnie można usłyszeć, że ostatnie ruchy transferowe nie były z wciąż obecnym szkoleniowcem ŁKS-u konsultowane – był on o nich jedynie informowany.

Takie rzeczy zwykle nie dzieją się przypadkowo. W łódzkiej drużynie szykowana już od pewnego czasu była zmiana na ławce trenerskiej. Skibniewskiego ma zastąpić Tane Spasew. 48-letni Macedończyk w Polsce znany jest z pracy w ekstraklasie z Arką Gdynia, Legią Warszawa i Startem Lublin.

Klub z Łodzi dokonał również jednaj zmiany w zagranicznej części składu. Do rozgrywek został zgłoszony 23-letni amerykański obwodowy Jacquan Carlos, który jeszcze w ubiegłym sezonie grał dla słynnego uniwersytetu Syracuse i w ciągu 29 minut średnio spędzanych na parkiecie zdobywał 6 punktów i notował 4 asysty. Bieżące rozgrywki rozpoczął w ekstraklasie fińskiej i z każdym kolejnym miesiącem prezentował się w nich lepiej. W dwóch ostatnich występach rozegranych 21 i 24 stycznia dla zespołu Kobrat zdobył łącznie aż 71 punktów i zanotował 15 asyst.

ŁKS chce do PLK!