– Nikt ze mną o tym nie rozmawiał, więc nie znam sytuacji. Nie martwię się za bardzo – tak Marc-Andre ter Stegen odpowiadał w czerwcu 2025 na plotki o transferze Joana Garcii do FC Barcelony i związanej z tym konieczności szukania przez Niemca nowego klubu. Mówiło się bowiem, że po dołączeniu Hiszpana do ekipy, dla kapitana nie będzie już w niej miejsca. – Wiem, że w przyszłym roku będę w Barcelonie – deklarował. A jednak, przeliczył się. Zimą trafił na wypożyczenie do Girony. Rozegrał w niej tylko dwa mecze i… doznał kontuzji mięśniowej. Media donoszą, że może pozostawać poza placem gry nawet przez cztery miesiące. Czy w tej sytuacji wróci do Barcelony?

Zobacz wideo To największa sensacja w Lidze Mistrzów? Kałucki: Nie byli poważnie traktowani

FC Barcelona odpowiada na możliwe plany Girony ws. ter Stegena

W Hiszpanii pojawiły się plotki, że w razie spełnienia się czarnego scenariusza i dłuższej pauzy ter Stegena Girona będzie chciała odesłać go do Barcelony. Jak? Skracając wypożyczenie. Okazuje się jednak, że to niemożliwe. Jak donosi „Mundo Deportivo”, zabraniają tego przepisy o zakazie rejestracji tego samego zawodnika w klubie, z którego został w tym samym sezonie wyrejestrowany. Istnieją oczywiście pewne wyjątki. Barcelona nie będzie jednak nimi zainteresowana.

Jak donoszą dziennikarze hiszpańskiej redakcji, Barcelona już zadecydowała w sprawie możliwego powrotu Niemca wcześniej niż po zakończeniu wypożyczenia. „W klubie ze stolicy Katalonii jasno powiedziano, że umowa nie przewiduje możliwości zerwania wypożyczenia z Gironą i powrotu do drużyny do czerwca. Źródła klubowe są przekonane, że kontrakt na wypożyczenie pozostaje w mocy i będzie obowiązywać do końca tej kampanii. Dlatego też, gdy niemiecki bramkarz wyzdrowieje, będzie do dyspozycji Michela, a nie Hansiego Flicka” – czytamy. Medium podało, że Barcelona może ewentualnie zgodzić się, by „dokończył część rekonwalescencji po kontuzji w ośrodku treningowym Ciutat Esportiva”.

Zobacz też: Mogli zrzucić Legię na ostatnie miejsce. Oto, co stało się w 54. minucie

Dramat ter Stegena

Kontuzja przydarzyła się ter Stegenowi w jednym z najgorszych możliwych momentów w karierze. To właśnie w nadchodzących tygodniach miał walczyć o powołanie na mistrzostwa świata 2026. Chciał być pierwszym bramkarzem reprezentacji Niemiec. Dlatego też poszedł na wypożyczenie do Girony, by grać regularnie i zdobyć zaufanie Juliana Nagelsmanna, co najpewniej nie udałoby mu się, gdyby pozostał w Barcelonie. Transfer okazał się jednak dla niego bardzo pechowy. Tak to przynajmniej wygląda na ten moment.