FC Porto było zdecydowanym faworytem meczu ze znajdującą się w strefie spadkowej Casa Pia AC. Futbol widział już jednak nie takie sensacje. Lider ligi portugalskiej, który kroczył od zwycięstwa do zwycięstwa, tym razem musiał uznać wyższość przeciwnika.
Już do przerwy FC Porto przegrywało 0:2. Po zmianie stron goście rzucili się do odrabiania strat, ale wszystko, na co było ich stać w poniedziałkowy wieczór, to strzelenie gola kontaktowego.
ZOBACZ WIDEO: Nie zawahał się. Zobacz kapitalnego gola
W meczu zagrało dwóch polskich piłkarzy. Jan Bednarek na boisku spędził pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski pojawił się na nim w 70. minucie. Z kolei Jakub Kiwior cały mecz obserwował z perspektywy ławki dla rezerwowych.
Tym razem portugalskie media nie były już tak zachwycone Polakami, jak przy okazji poprzednich meczów. Dziennik „A Bola” dał Bednarkowi „piątkę” w dziesięciostopniowej skali, gdzie „jedynka” to występ poniżej krytyki, a „dziesiątka” – klasa światowa.
„Dyskretna gra do przerwy, głównie ze względu na ograniczone posiadanie piłki przez Casa Pię. Mimo to drużyna straciła dwie bramki, gdy był na boisku i nigdy nie udało jej się uzyskać absolutnej dominacji w polu karnym. Pewny siebie, ale bez wyraźnego przywództwa w kluczowych momentach” – oceniono Bednarka.
Z kolei Pietuszewski tym razem zasłużył na „czwórkę”. „Znalazł się w sytuacji niemal bez wyjścia: ciężkie boisko, drużyna z przewagą liczebną i Casa Pia całkowicie zamknięta w obronie. Pokazał szybkość i krótkie dryblingi, ale nie miał miejsca ani czasu, by coś zmienić” – dodano.
FC Porto mimo porażki wciąż jest liderem ligi portugalskiej. Przewaga nad drugim Sportingiem wynosi 4 punkty.