Jak podaje Onet, do zatrzymania doszło dziś (3 lutego) po godz. 8. Funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej wyprowadzili z gmachu resortu wieloletniego pracownika średniego szczebla z departamentu strategii i planowania obronnego. Według ustaleń, mężczyzna nie spodziewał się akcji.

Zastępca rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prok. Alicja Szelągowska potwierdza w rozmowie z Wirtualną Polską, że z zatrzymanym we wtorek rano mężczyzną wykonywane są dalsze czynności procesowe w VIII wydziale ds. wojskowych. – Trwa przesłuchanie – słyszymy.

Śledczy zapowiadają, że po południu pojawi się w tej sprawie stosowny komunikat.

Służba Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) miała prowadzić śledztwo od wielu miesięcy. Źródła w resorcie podają, że służby od dawna obserwowały aktywność wieloletniego pracownika MON, a każdy jego ruch dokładnie dokumentowały. Mówi się, że zgromadzony w tej sprawie jak dotąd materiał dowodowy ma być „bardzo mocny”.

– Sprawa ma związek z działaniami prowadzonymi przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego – przekazał Onetowi rzecznik ministra obrony narodowej Janusz Sejmej, zapowiadając również komunikat po zakończeniu czynności z zatrzymanym.