Zdaniem posła Konfederacji, Przemysława Wiplera, Krajowy System e-Faktur (KSeF) w istocie nie jest ułatwieniem, lecz „narzędziem masowej inwigilacji”. „Zbudowano taki system, dzięki któremu nie trzeba Polski szpiegować. My wszystko podaliśmy na tacy”- powiedział polityk w programie „Graffiti” na antenie Polsat News. „Ludzie są wściekli i ta wściekłość uderzy w rząd” – ocenił.

Kontrowersje wokół KSeF

1 lutego 2026 roku w Polsce wszedł w życie Krajowy System e-Faktur (KSeF).

Uruchomienie systemu spowodowało problemy w działaniu Profilu Zaufanego. Są również inne kontrowersje wokół KSEF, na które zwracał już przedwczoraj uwagę senator PiS, Grzegorz Bierecki.

Docierają do mnie bardzo niepokojące informacje w sprawie dostępu do danych i meta danych KSeF. Będę wnioskował o przedstawienie informacji przez ministra finansów w tej w sprawie na najbliższym posiedzeniu Senatu

— poinformował były szef senackiej komisji finansów.

CZYTAJ TAKŻE:

Poważne wątpliwości wokół KSeF! Senator Bierecki interweniuje: Będę wnioskował o przedstawienie informacji przez ministra finansów

Problemy z działaniem Profilu Zaufanego przez uruchomienie KSeF. PiS: Nieoczekiwany błąd chyba tylko dla rządu Tuska

Wipler: Wszystko podaliśmy na tacy

Senator Bierecki nie jest jedynym parlamentarzystą opozycji, który ma zastrzeżenia wobec KSeF.

Zbudowano taki system, dzięki którym nie trzeba Polski szpiegować. My wszystko podaliśmy na tacy

— stwierdził w rozmowie z Polsat News poseł Konfederacji Przemysław Wipler.

Polityk ocenił, że wprowadzając KSeF, polski rząd dał „możliwość pełnej inwigilacji danych wszystkich polskich podatników bratnim firmom amerykańskim”.

Jak coś jest przymusowe, to dlatego, że to nie chodzi o dobro obywateli i o dobro podatników, tylko chodzi o inwigilację, pobieranie głęboko danych, by bardzo mocno uderzyć też w nasze prawa obywatelski

— dodał.

Zdaniem posła Konfederacji, KSeF sprawdzałby się, gdyby ograniczyć jego działanie do najbogatszych, największych firm. Jeśli chodzi o te mniejsze, to należałoby „całkiem poważnie pomyśleć o szeregu zwolnień podatkowych” – ocenił Wipler.

Przedsiębiorcy wściekli na KSeF

Parlamentarzysta powiedział, że wdrożenie KSeF rozwścieczyło Polaków – w tym, oczywiście, także przedsiębiorców.

Ludzie są wściekli i ta wściekłość uderzy w rząd. Są też wściekli przedsiębiorcy, którzy głosowali na obecną koalicję

— zwrócił uwagę.

Na poziomie rządowym nie doceniają, na ile takie drobne i nieudane wdrożenie informatyczne może ich kosztować głosów i gniewu społecznego

— ocenił.

Według Przemysława Wiplera, zaniepokojone są chociażby firmy świadczące usługi księgowe.

Mają poczucie zaniepokojenia, że w jakiejś mierze będą niepotrzebne, bo właściwie to będzie system zautomatyzowany

— wskazał poseł Konfederacji.

Jakie firmy obejmie KSeF?

Początkowo KSeF obejmie około 4,2 tys. największych firm, jednak od 1 kwietnia systemem zostanie objęta większość pozostałych podmiotów. Dotyczy to również wielu samozatrudnionych.

Pełne wdrożenie reformy ma potrwać do 2027 roku.

Podsumowanie

Od 1 lutego 2026 r. w Polsce obowiązuje Krajowy System e-Faktur (KSeF), którego wdrożenie wywołało liczne kontrowersje i problemy techniczne, m.in. z Profilem Zaufanym. Poseł Konfederacji Przemysław Wipler krytykuje system, wskazując na zagrożenia dla bezpieczeństwa danych i ryzyko masowej inwigilacji podatników. Wipler ocenia, że KSeF nie służy obywatelom, lecz kontroli, i budzi silny sprzeciw społeczny, zwłaszcza wśród przedsiębiorców. Opozycja – m.in. senator PiS Grzegorz Bierecki – domaga się wyjaśnień ze strony ministra finansów. KSeF ma być wdrażany etapami – początkowo obejmuje największe firmy, a pełne wdrożenie planowane jest do 2027 r.

Polsat News/wPolityce.pl/Joanna Jaszczuk

Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!