-
Badania przeprowadzone w Wlk. Brytanii pokazują, że żałoba po śmierci zwierzęcia może być równie głęboka jak po utracie człowieka.
-
Ponad 20 proc. badanych wskazało, że strata pupila była dla nich bardziej bolesna niż śmierć człowieka.
-
Obecne wytyczne w pomocy psychologicznej nie pozwalają diagnozować zespołu żałoby przedłużonej po stracie zwierzęcia, choć badacze postulują zmiany.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Wyniki badań na ten temat opublikowano w czasopiśmie naukowym „PLOS One”. Przeprowadzono je na Maynooth University w Irlandii. Wśród badanych 93 proc. osób, które doświadczyły śmierci zwierzęcia, przeżyło również śmierć człowieka. Gdy poproszono je o wskazanie straty, która wywołała największy ból, ponad jedna piąta, czyli 21 proc., wskazała śmierć zwierzęcia.
Czy śmierć kota lub psa może być tak samo trudna jak śmierć człowieka?
Badaczom udało się potwierdzić, że ludzie mogą doświadczać klinicznie istotnych objawów zespołu żałoby przedłużonej (ang. prolonged grief disorder, PGD) po śmierci zwierzęcia. Stan ten definiuje się przez przedłużoną tęsknotę za zmarłym (co najmniej 6-12 miesięcy) oraz uporczywe myśli o nim. Towarzyszyć im mogą także intensywny ból emocjonalny, poczucie winy lub smutku oraz trudności z zaakceptowaniem śmierci.
Po ankiecie przeprowadzonej wśród 975 dorosłych w Wlk. Brytanii okazało się, że 7,5 proc. osób, które straciły zwierzę, spełniało kryteria diagnostyczne zespołu żałoby przedłużonej.
To niemal tyle samo, co w przypadku osób, które straciły bliskiego przyjaciela (7,8 proc.), członka rodziny, np. dziadka lub babcię (8,3 proc.), rodzeństwo (8,9 proc.), a nawet partnera (9,1 proc.). Wyraźnie wyższe wskaźniki dotyczyły jedynie śmierci rodzica (11,2 proc.) oraz – szczególnie – śmierci dziecka (21,3 proc.).

Ankietowani z Wlk. Brytanii częściej przeżywali przedłużoną żałobę tylko w wypadku śmierci rodzica lub dziecka123RF/PICSEL
Autor badania, prof. Philip Hyland, zauważa, że mimo licznych dowodów na to, że ludzie tworzą silne więzi ze swoimi zwierzętami i przeżywają głęboką żałobę po ich śmierci, obecne wytyczne nie pozwalają diagnozować PGD po stracie zwierzęcia.
Jeśli ludzie mogą doświadczać klinicznych objawów żałoby po śmierci zwierzęcia, konieczne jest, aby zostało to uznane w literaturze naukowej – tak aby specjaliści zdrowia psychicznego mogli komunikować się z opinią publiczną w sposób właściwy i rzetelny, a osoby potrzebujące i pragnące pomocy klinicznej miały możliwość jej uzyskania
Prof. Hyland uważa, że wytyczne dotyczące zespołu żałoby przedłużonej powinny zostać rozszerzone również na zwierzęta.
„Biorąc pod uwagę, że ludzie postrzegają żałobę po śmierci zwierzęcia jako mniej uzasadnioną niż żałobę po śmierci człowieka, oraz że wiele osób opłakujących stratę swojego pupila czuje się zawstydzonych i odizolowanych, decyzję o wykluczeniu śmierci zwierzęcia z kryteriów PGD można uznać nie tylko za naukowo błędną, ale wręcz bezduszną” – podsumowuje badacz.
Na depresję chorują nie tylko ludzie, ale i zwierzęta. Ta podstępna choroba może dotknąć naszych domowych pupili, takich jak psy i koty. Co wtedy zrobić? Jak rozpoznać objawy depresji u psa i kota? Wyjaśniamy.Stowarzyszenie Program Czysta PolskaPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
