- Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Według jednego z funkcjonariuszy, który dla TVN24 wypowiada się anonimowo, odwołani dyrektorzy należeli do najbliższego otoczenia generała Radosława Jaworskiego, byłego komendanta SOP. Został zawieszony w obowiązkach 20 stycznia.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Jak dowiedziała się PAP, zawieszony został również funkcjonariusz, który nie pełnił funkcji kierowniczej, a któremu zarzucono „naruszenie etyki funkcjonariusza SOP”. Postępowanie wyjaśniające, po informacjach docierających do MSWiA i SOP, w tej sprawie było prowadzone od października ubiegłego roku, a następnie wszczęto wobec niego postępowanie dyscyplinarne.
- Jakie zmiany kadrowe miały miejsce w Służbie Ochrony Państwa?
- Kto podjął decyzje o odwołaniach w SOP?
- Kiedy został zawieszony generał Radosław Jaworski?
- Jakie nieprawidłowości wykazała kontrola w SOP?
Zmiany personalne w formacji odpowiedzialnej za bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie zostały potwierdzone przez biuro prasowe Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Rzeczniczka resortu Karolina Gałecka przekazała, że obecne decyzje kadrowe są efektem audytu prowadzonego w SOP, który wykazał poważne nieprawidłowości w zarządzaniu personelem. Minister Marcin Kierwiński zapowiedział zdecydowane działania mające na celu wyeliminowanie wszelkich uchybień.
Kulisy kryzysu w SOP
Aby zrozumieć skalę obecnych zmian, warto przypomnieć wydarzenia z ostatnich miesięcy. W nocy z 10 na 11 stycznia skradziono Lexusa należącego do żony premiera Donalda Tuska. Auto zniknęło sprzed domu szefa rządu w Sopocie. Sprawcą był 41-letni Łukasz W. z Trójmiasta, który zdołał dokonać przestępstwa mimo obecności stałego posterunku SOP. Kilka dni później nad budynkami rządowymi i prezydenckimi w centrum Warszawy pojawiły się drony obsługiwane przez obywateli Białorusi.
Jak relacjonował TVN24 doświadczony urzędnik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, te incydenty były ostatecznym impulsem do radykalnych zmian kadrowych. Generał Jaworski, który został powołany jeszcze przez premiera Mateusza Morawieckiego, już wcześniej cieszył się ograniczonym zaufaniem w resorcie.
Przeszkodą w natychmiastowej zmianie na stanowisku komendanta SOP okazały się przepisy ustawy, które wymagają zgody prezydenta na powołanie i odwołanie szefa tej formacji. Ponieważ takiej zgody nie uzyskano, Jaworski został wysłany na zaległy urlop, a w SOP rozpoczęła się kontrola zlecona przez ministerstwo.
Nieprawidłowości i konsekwencje kontroli
W styczniu większość dyrektorów SOP wystosowała list do ministra Marcina Kierwińskiego, domagając się przywrócenia generała Jaworskiego do służby. Jednak, jak wynika z ustaleń TVN24, pismo to przyniosło odwrotny efekt — wobec Jaworskiego wszczęto postępowanie dyscyplinarne, które może zakończyć się nawet jego wydaleniem ze służby.
Kontrola przeprowadzona przez resort wykazała szereg nieprawidłowości. Wśród nich znalazły się m.in. liczne badania wariograficzne przeprowadzane wobec funkcjonariuszy, wysokie dodatki finansowe przyznawane wybranej grupie dyrektorów oraz anulowanie milionowej kary dla firmy serwisującej limuzyny SOP. Co więcej, po tragicznym wydarzeniu w Ustce, gdzie funkcjonariusz SOP zamordował swoją 4-letnią córkę, ujawniono, że przez ostatnich pięć lat żaden pracownik formacji z nie został zwolniony z powodu niezaliczenia okresowych badań psychologicznych.