Freeride World Championships 2026 to przełomowe zawody – pierwszy raz zorganizowane w strukturach Międzynarodowej Federacji Narciarskiej. Areną zmagań był stok Basser Negre, gdzie 65 najlepszych zawodników i zawodniczek z 17 krajów walczyło o medale i zapisanie się na kartach historii tego ekstremalnego sportu. Zuzanna Witych poradziła sobie najlepiej ze wszystkich kobiet.
Zwycięstwo Witych ma dodatkowy wymiar symboliczny – to pierwszy polski medal na mistrzostwach świata FIS w freeride’zie, dyscyplinie polegającej na zjeździe poza trasami, często z niemal pionowych, dzikich zboczy. Sport ten wymaga nie tylko umiejętności technicznych, ale i odwagi oraz perfekcyjnego wyczucia gór.
Zuzanna Witych pochodzi z Łodzi, ale od kilku lat mieszka w małym alpejskim kurorcie w Szwajcarii. – To historia miłosna. Najpierw wyjechałam na studia do Francji, potem wróciłam do Krakowa. Dzięki nartom poznałam swojego chłopaka z Alp. Zaczęłam tu przyjeżdżać coraz częściej, aż w końcu wylądowałam tutaj na stałe. (…) W Polsce mam swoją rodzinę, ale ze strony sportowej to jest mój dom – mówiła w „Dzień Dobry TVN”.
Witych już wcześniej zaliczała się do światowej czołówki, ale teraz stała się pierwszą oficjalną mistrzynią świata FIS w historii freeride’u. Jej sukces może być początkiem nowego rozdziału dla tej widowiskowej dyscypliny – tym bardziej, że mówi się, że w 2030 roku freeride może zostać włączony do programu igrzysk olimpijskich.
Zobacz mistrzowski przejazd Polki:
ZOBACZ WIDEO: Czy wrócimy z Włoch z medalem? Kampania WP.PL #DZIEJESIEWPOLSCE