Śląsk poleciał do Turcji po serii ośmiu porażek z rzędu w EuroCupie. Ostatni raz wygrał 18 listopada – wtedy we własnej hali pokonał… Bahcesehir Koleji Spor Kulubu (99:91). I teraz ponownie ograł tego rywala – tym razem 82:80.

19 punktów i 10 asyst skompletował Kadre Gray. Jego rzuty wolne w ostatniej minucie spotkania okazały się decydujące dla triumfu Śląska, który jeszcze 45 sekund przed końcem prowadził 80:72.

ZOBACZ WIDEO: Zachwyca formą. Ma 55 kg. Pokazała efekty ćwiczeń

W ostatnich akcjach Wrocławianie jednak „zwariowali” popełniając błąd za błędem, stratę za stratą. Gospodarze poczuli swoją szansę, a w pogoń ruszył Malachi Flynn, który trafił m.in. dwie trójki, zdobył osiem punktów i… miał akcję na wygraną.

2,7 sekundy przed końcem Noah Kirkwood popełnił błąd pięciu sekund (po przerwie dla Ainarsa Bagatskisa) przy próbie wprowadzenia piłki do gry zza linii bocznej. To otworzyło gospodarzom drzwi do sukcesu.

Bahcesehir zagrał na swojego pewniaka, a ten oddał rzut praktycznie bez obrońcy. Pomylił się nieznacznie. Śląsk odetchnął z ulgą – wygrał pierwszy mecz w EuroCupie na wyjeździe w tym sezonie. I dokonał tego przy ostatnim podejściu.

Turcy wygraną zapewniliby sobie minimum drugie miejsce w grupie zachowując szansę nawet na pierwszą lokatę. Teraz ich sytuacja się skomplikowała. Mateusz Ponitka spędził na parkiecie 21 minut. Kapitan reprezentacji Polski zaliczył w tym czasie 9 punktów, cztery zbiórki, przechwyt, asystę i popełnił dwie straty.

Po wygranej w Stambule Śląsk ma bilans 5-12. Ostatni mecz w EuroCupie rozegra 10 lutego, kiedy to we Wrocławiu zagra z Cedevitą Olimpiją Lublana. W pierwszym meczu tych ekip rywale wygrali aż 108:74.

Bahcesehir Koleji Spor Kulubu – WKS Śląsk Wrocław 80:82 (18:20, 17:22, 22:18, 23:22)

Punkty dla Śląska: Kadre Gray 19 (10 as), Stefan Djordjević 17, Noah Kirkwood 13, Angel Nunez 9, Błażej Kulikowski 6, Jakub Urbaniak 6, Ajdin Penava 4, Błażej Czerniewicz 3, Aleksander Wiśniewski 3, Jared Coleman-Jones 2.