Fińska armia na początku lutego rozpoczęła szkolenia z min przeciwpiechotnych dla poborowych i rezerwistów. To bezpośredni skutek wypowiedzenia przez Helsinki konwencji ottawskiej, do której kraj przystąpił w 2012 r. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, decyzja o wyjściu z traktatu zaczęła obowiązywać na początku stycznia. Umożliwiło to decyzja parlamentu z lipca 2025 r.

Podczas wtorkowej konferencji w Kajaani dowództwo brygady Kainuu ujawniło, że fińskie siły zbrojne dysponują obecnie jednym rodzajem tego typu broni. Wykorzystuje on ładunek wachlarzowy. System ten działa poprzez rozrzucanie w kierunku przeciwnika chmury metalowych odłamków. Zanim ruszy produkcja nowej generacji min, rozwiązanie to ma pełnić funkcję środka przeciwpiechotnego.

Produkcja nowych min do 2027 r.

Według przedstawionych planów nowoczesne miny przeciwpiechotne mają trafić do produkcji, a następnie do użytku jeszcze przed końcem 2027 r. Trwają poszukiwania producenta, przy czym zastrzeżono, że z uwagi na bezpieczeństwo dostaw wykonawcą powinien być podmiot fiński. Długofalowym założeniem jest wzmocnienie zdolności defensywnych wzdłuż ponad 1,3 tys. km granicy z Rosją, najdłuższej w NATO.

Pułkownik Riku Mikkonen wskazuje, że wnioski z wojny w Ukrainie są jednoznaczne: zarówno miny przeciwpiechotne, jak i przeciwpancerne pozostają istotnym elementem pola walki. W przeszłości, na początku lat 2000, w Finlandii argumentowano już, że tego typu zapory wspierają model obrony oparty na poborze i spowalniają przeciwnika. Po przystąpieniu do konwencji w 2012 r. armia zniszczyła jednak ponad milion tradycyjnych min objętych zakazem.

Decyzję o wypowiedzeniu konwencji tłumaczono osłabieniem bezpieczeństwa zewnętrznego i agresywną polityką Rosji. W 2025 r. podobny krok ogłosiły również inne państwa wschodniej flanki NATO: Litwa, Łotwa, Estonia oraz Polska, w ramach porozumienia regionalnego. Globalnie zakaz min przeciwpiechotnych poparło ponad 160 państw, wśród których nie ma m.in. USA, Rosji i Chin.