Takie alarmujące wieści przekazuje londyński dziennik „Financial Times”.
„Przechwycenia” mogły spowodować, że Moskwa poznała poufne informacje europejskich służb — podaje „FT”. Ale z informacji gazety wynika, że Rosjanie mogliby też teoretycznie doprowadzić do uszkodzenia, a nawet i zderzenia europejskich satelitów.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:
Europejskie podejrzenia wzbudzają przede wszystkim dwa rosyjskie statki — Luch-1 i Luch-2. Rozmówcy „FT” nazywają ruchy satelitów „coraz bardziej podejrzanymi”. Od momentu wystrzelenia statków w 2023 r., Luch-1 i Luch-2 miały się zbliżyć do przynajmniej kilkunastu europejskich satelitów.
Czytaj także w BUSINESS INSIDER
Zobacz także: Europa nie potrafi zbudować broni przyszłości. „Kłótnie, a nie współpraca”
Przestarzałe satelity z Europy
Tymczasem europejscy urzędnicy przyznają, że dane sterujące europejskimi satelitami często zwyczajnie nie są szyfrowane, ponieważ wiele z nich zostało wystrzelonych wiele lat temu bez zaawansowanych komputerów pokładowych lub zaawansowanych funkcji.
„Naraża to je na przyszłe zakłócenia — a nawet zniszczenie” — opisuje dziennik „Financial Times”.
Manewry w przestrzeni kosmicznej mają miejsce w momencie, gdy Rosja nasila swoją „wojnę hybrydową” w Europie, w tym działania sabotażowe, takie jak przecinanie podmorskich kabli internetowych i energetycznych. Służby wywiadowcze i wojskowe są coraz bardziej zaniepokojone tym, że Kreml może rozszerzyć takie destrukcyjne działania na przestrzeń kosmiczną i już rozwija możliwości, aby to zrobić. Chociaż Chiny i Stany Zjednoczone opracowały podobne technologie, Rosja ma jeden z najbardziej zaawansowanych programów szpiegowania kosmicznego i jest bardziej agresywna w wykorzystywaniu pojazdów do śledzenia satelitów — czytamy również w „FT”.
Zobacz także: Konflikt Iran-USA. Amerykanie poderwali F-35