- Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Przydacz w Polsat News pytany o działania wokół ew. dołączenia Polski do zainicjowanej przez prezydenta USA Donalda Trumpa Rady Pokoju odpowiedział, że kancelaria prezydenta chciałaby uzyskać w tej sprawie „jakiekolwiek stanowisko rządu”. Podkreślił, że opinia MSZ, którą otrzymała KPRP przed kilkoma tygodniami jest „bardzo lakoniczna i bez treści”.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
— My uważamy, że trzeba rozpocząć prace przygotowawcze do wejścia do tej Rady. Natomiast żeby mogło się to odbyć, jako do organizacji międzynarodowej, musi być tutaj po pierwsze uchwała Rady Ministrów, a po drugie finalna zgoda wyrażona w ustawie. Czyli wszystkie siły parlamentarne w Sejmie, albo przynajmniej większość, musi się na to zgodzić — powiedział.
- Jakie są plany Polski w kwestii Rady Pokoju?
- Kiedy odbędzie się Rada Bezpieczeństwa Narodowego?
- Jakie stanowisko zajmuje Donald Tusk w sprawie Rady Pokoju?
- Co mówił Marcin Przydacz na temat opinii MSZ?
Z tego powodu, jak wyjaśnił Przydacz — będzie to przedmiotem rozmów podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego, którą prezydent zwołał na 11 lutego. Otoczenie prezydenta chce sprawdzić jaka jest „gotowość i temperatura po stronie zarówno rządu, jak i sił parlamentarnych”.
Donald Tusk sceptyczny wobec Rady Pokoju. „Trzeba przeanalizować wszystkie za i przeciw”
Premier Donald Tusk podczas ostatniego unijnego szczytu w Brukseli nie wykluczył przeprowadzenia w Sejmie dyskusji odnośnie ew. dołączenia do Rady Pokoju i wskazał, że trzeba przeanalizować wszystkie „za” i „przeciw”.
Prezydent USA Donald Trump zainaugurował w styczniu w szwajcarskim Davos powołaną przez siebie Radę Pokoju. Państwa członkowskie mają być wybierane przez Trumpa na trzyletnie kadencje, chyba że zapłacą ponad 1 mld dolarów za stałe członkostwo. Trump ma być dożywotnim prezesem Rady o niemal nieograniczonych uprawnieniach.
Prezydent USA zaprosił do gremium dziesiątki światowych przywódców, w tym Władimira Putina. Ofertę zaakceptowali przywódcy m.in.: Arabii Saudyjskiej, Argentyny, Białorusi, Egiptu, Izraela, Kataru, Kazachstanu, Kosowa, Pakistanu, Paragwaju, Turcji i Węgier.
Wśród zaproszonych do Rady Pokoju przywódców znalazł się Karol Nawrocki, który wziął udział w ceremonii podpisania aktu powołującego Radę, ale nie złożył pod nim podpisu.