Po niemal dziesięciu latach przerwy na ekrany powraca ukochany przez widzów serial „Ranczo”. Telewizja Polska potwierdziła produkcję sześciu nowych odcinków, które mają domknąć historię i zakończyć jeden z najpopularniejszych seriali w historii TVP. Serial opowiadający o losach Lucy Wilskiej ponownie przeniesie widzów do malowniczych Wilkowyj, pozostając wiernym swojej charakterystycznej mieszance humoru i obserwacji społecznych. Reżyser Wojciech Adamczyk zadba o to, by produkcja zachowała ducha oryginału, mimo nieobecności niektórych kluczowych postaci przez lata związanych z serialem.

„Wiem, że wiele osób czekało na taką wiadomość. No to prawie na Mikołajki. Dogadaliśmy się. Powstanie sześć premierowych odcinków 'Rancza'” — poinformował Tomasz Sygut, dyrektor generalny TVP.

Zdjęcia ruszyć mają wiosną. I choć nie ma jeszcze oficjalnej daty premiery, serwis Press informuje, że niewykluczone, że nowy sezon „Rancza” zostanie wyemitowany jeszcze w tym roku.

„To będzie zupełnie inny serial. W poprzednich sezonach każdy kolejny był kontynuacją wydarzeń z poprzedniego. W jedenastym sezonie wyraźnie zaznaczymy, że od poprzedniego minęło dziesięć lat. W życiu bohaterów wiele się w tym czasie zmieniło, dzieci dorosły. Córka Lucy i Kusego jest już po maturze, a postaci Marianka Solejuka już nie będzie” – powiedział w wywiadzie, którego udzielił programowi pierwszemu Polskiego Radia.

Adamczyk wyznał, że twórcy odeszli od sprawdzonego w poprzednich sezonach sposobu budowania historii. Zaproponują widzom coś zupełnie innego. Nowy sezon nie będzie już zbiorem zamkniętych historii, opowiadanych w kolejnych odcinkach, a jedną opowieścią, snutą przez sześć epizodów.

„To będzie zupełnie inna opowieść, zaskakująca pod wieloma względami. Nawet zastanawiamy się, czy nie wprowadzić przed każdym odcinkiem krótkiego, trzydziestosekundowego przypomnienia dla widzów” – stwierdził reżyser.