„Fach w ręku” i niespodziewany zwrot ku scenie
Wojciech Pokora długo nie planował aktorskiej drogi. Zamiast marzyć o reflektorach, chciał mieć „konkretny zawód” i skończył Technikum Budowy Silników Samolotowych we Wrocławiu. Potem trafił do pracy w Fabryce Samochodów Osobowych na warszawskim Żeraniu. I właśnie tam po raz pierwszy usłyszał sugestię, która zmieniła jego życie: że powinien spróbować w szkole teatralnej.
Sceny jak z filmu Barei. Seryjny złodziej kradł w sukience i peruce
Nie wszystko poszło gładko. Do wymarzonej placówki nie dostał się od razu, ale zamiast odpuścić, szukał innych dróg i uczęszczał na zajęcia w Liceum Techniki Teatralnej. Nie poddawał się i w końcu się udało.
Z czasem publiczność pokochała w nim nie tylko aktora, lecz także reżysera, a przede wszystkim mistrza komedii, który potrafił jednym spojrzeniem i pauzą powiedzieć więcej niż całą tyradą.
Komu Pokora zawdzięczał karierę i rolę w „Poszukiwany, poszukiwana”
Choć talent Pokory był niepodważalny, w jego biografii jest postać, bez której wiele mogło potoczyć się inaczej: żona Hanna. Poznali się jeszcze w czasach nauki. To ona miała wyraźne aktorskie ambicje, a on, zauroczony, chciał ją wspierać. Paradoksalnie, Hanna dla niego zrezygnowała z własnych marzeń o aktorstwie.
Po latach to właśnie ona dopingowała go w kluczowym momencie: namawiała, by przyjął rolę w „Poszukiwany, poszukiwana”. Planowali wyjazd do Bułgarii, ale Hanna uznała, że szansa zawodowa jest ważniejsza niż wakacje. Pokora posłuchał. Dla widzów była to jedna z tych ról, które pamięta się całe życie, a dla niego kolejny krok do statusu ulubieńca publiczności.
Małżeństwo Pokory było burzliwe, ale pełne miłości
Ich historia nie zaczęła się jak w filmie romantycznym. Hanna początkowo wcale nie była oczarowana Wojciechem. W książce „Z Pokorą przez życie” pisała: „Gdyby ktoś mi powiedział, że za niego wyjdę, to bym skreśliła tę osobę najgrubszym flamastrem! On wydawał się taki zarozumiały, że nie mogłam po prostu na niego patrzeć”. Z czasem jednak, przy bliższym poznaniu, spojrzała na niego inaczej.
Pobrali się w grudniu 1956 roku wbrew rodzinom i początkowo w tajemnicy. Byli bardzo młodzi, a bliscy nie wierzyli w trwałość tej decyzji. Pokorowie udowodnili jednak, że ich związek jest tym na całe życie.
Zobacz też: Wziął ślub w tajemnicy. Rodzice nie chcieli o tym słyszeć
Sława przyniosła jednak również cienie. Pokora miał rzesze fanek, a w ich domu bywało nerwowo: żona potrafiła wystawić mu walizki za drzwi, a on za każdym razem przekonywał, że świata poza nią nie widzi. Ich małżeństwo trwało niemal 61 lat. Przerwała je śmierć aktora 4 lutego 2018 roku, po udarze mózgu, który przeszedł kilka miesięcy wcześniej.
Zapraszamy na grupę FB – #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach.