Dlaczego o tym piszemy?

Karol Nawrocki w przeszłości brał udział w ustawkach kibolskich, obracał się też w środowisku ludzi związanych ze skrajną i neonazistowską prawicą. Jego kontakty z ludźmi z półświatka wywoływały kontrowersje jeszcze zanim został wybrany na prezydenta. Udział w XVIII Ogólnopolskiej Patriotycznej Pielgrzymce Kibiców na Jasnej Górze wywołał pytania o obecny stosunek prezydenta do tych środowisk, głównie za sprawą nagrań krążących w internecie, na których widać serdeczne powitanie Nawrockiego m.in. z Tomaszem P. pseud. „Dragon”.

Dlaczego Kancelaria Prezydenta nie chce pokazać zdjęć z Jasnej Góry?

Dziennikarze Wirtualnej Polski chcieli sprawdzić, z kim jeszcze rozmawiał na Jasnej Górze Nawrocki. Poprosili Kancelarię Prezydenta o udostępnienie wszystkich zdjęć z pielgrzymki, na podstawie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Kancelaria odmówiła tłumacząc, że zdjęcia wykonane podczas wydarzenia „mają charakter pomocniczy, służą jedynie do celów wewnętrznych, pozbawione są waloru oficjalności (nie zostały wykonane w celu publikacji)”. Róża Rzeplińska, prezeska Stowarzyszenia 61, w rozmowie z Wirtualną Polską przekonuje jednak, że zdjęcia te są informacją publiczną. „Fotograf prezydencki jest opłacany z pieniędzy publicznych” — podkreśla.

Kim jest „Dragon”?

Tomasz P. pseud. „Dragon” jest liderem środowiska pseudokibiców Jagiellonii Białystok. Jak przypomina Wirtualna Polska, latem 2024 r. został skazany w pierwszej instancji na 6 lat więzienia m.in. za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i propagowanie nazizmu.

Jak pisaliśmy w Onecie, „Dragon” od lat doskonale znany jest organom ścigania — skazywany był za przeróżne przestępstwa i siedział w więzieniu. Jest też bardzo znaną postacią w środowisku kibolskim, dlatego Nawrocki nie miał problemu z jego rozpoznaniem.

Jakie kontrowersje wywołał udział Nawrockiego w pielgrzymce?

Dlaczego Kancelaria Prezydenta odmówiła udostępnienia zdjęć?

Kim jest Tomasz P. pseud. 'Dragon’?

Jakie przestępstwa popełnił 'Dragon’?

W 2006 r. mężczyzna został skazany za napaść z użyciem broni lub innego niebezpiecznego przedmiotu na funkcjonariusza publicznego. Dwa lata później otrzymał wyrok dwóch i pół roku więzienia za podżeganie do napadu w Ostrowi Mazowieckiej, podczas którego zginęła jedna osoba.

W 2014 r. został skazany na dziewięć miesięcy więzienia za zastraszanie świadków innego napadu. Tomasz P. wielokrotnie odpowiadał również przed sądami za wykroczenia związane z wyjazdami na mecze Jagiellonii Białystok.

Czytaj więcej: