„Kryzys bankowy, sygnalizowany wcześniej przez nasz system wczesnego ostrzegania, został obecnie potwierdzony na podstawie formalnych kryteriów; wcześniej zidentyfikowano również kryzys złych długów” — stwierdził analityczny ośrodek blisko związany z władzami Centrum Analiz Makroekonomicznych i Prognozowania Krótkoterminowego (CMAKP).
Jego wskaźnik wyprzedzający odnotowuje również wysokie ryzyko „ucieczki depozytów”. Na razie ten efekt nie występuje ze względu na ukrytą (latentną) naturę kryzysu, ale — jak pisze CMAKP — „w przypadku pogłębiania się procesów kryzysowych może on wyjść na powierzchnię”.
Skoro o kryzysie mówią już ekonomiści bliscy władzy, trudno udawać, że to tylko chwilowe turbulencje. Pozorna stabilność opiera się na mechanizmach, które coraz trudniej utrzymać.
Ośrodek definiuje systemowy kryzys bankowy jako sytuację, w której spełniony jest przynajmniej jeden z poniższych warunków:
- udział problematycznych aktywów w systemie bankowym przekracza 10 proc.;
- klienci zaczynają znacząco wypłacać środki z rachunków i depozytów;
- w celu przeciwdziałania skutkom prowadzi się przymusową reorganizację/nacjonalizację znacznej części banków (ponad 10 proc.) albo przeprowadza się szeroką dokapitalizację na poziomie przekraczającym 2 proc. PKB.
Obydwa kryzysy są — jak zapewnia CMAKP — „umiarkowane pod względem skali”: problematyczne są trochę ponad 10 proc. łącznych aktywów i portfela kredytowego banków. Jednak w wybranych segmentach „głębokość dotknięcia” może być większa — na przykład w kredytach dla małych i średnich przedsiębiorstw (MSP), gdzie średni udział złych długów sięga około 19 proc. .
Problemy kredytowe narastają
Na koniec października według danych Centralnego Banku Federacji Rosyjskiej, 11,2 proc. kredytów korporacyjnych o łącznej wartości ponad 10 bln rubli (ok. 486 mln zł) oraz 6,1 proc. kredytów detalicznych na ponad 2 bln rubli (ok. 107 mln zł) było uznanych za problematyczne.
Bank Centralny prosi banki o uwzględnianie wniosków firm o restrukturyzację kredytów, jeśli jest realna szansa, że poradzą sobie z trudnościami — chodzi o powstrzymanie masowych upadłości przedsiębiorstw. Już wiosną ubiegłego roku regulator wydał w tej sprawie zalecenia i zgodził się, by banki nie podnosiły rezerw na takie kredyty — również z mocą wsteczną, od połowy 2024 r. Pod koniec zeszłego roku bank centralny przedłużył te ulgi i zalecił bankom elastyczne podejście do dłużników przynajmniej w pierwszej połowie bieżącego roku.
Kryzys zamiatany pod dywan
Dzięki intensywnej restrukturyzacji przeterminowanych pożyczek oraz dominacji banków państwowych — co zmniejsza ryzyko bankructw i paniki bankowej — kryzys ma charakter ukryty, podobnie jak w 2022 r., podsumowuje CMAKP.
alexeyart1 / Shutterstock
Bank Centralny Rosji (zdj. poglądowe)
Część inwestycji z Rosyjskiego Funduszu Dobrobytu Narodowego (FNB) realizowana jest poprzez depozyty podporządkowane w największych bankach — przede wszystkim państwowych, choć nie tylko. Środki takie mogą być uwzględniane jako kapitał banków.
Gdy w czerwcu 300 mld rubli (ok. 14 mln zł) z FNB trafiło do banków na finansowanie projektu kolejowego WSM Moskwa–Sankt Petersburg, CMAKP określił to jako „ekstremalną dokapitalizację kilku największych banków”. W grudniu ponad 82 mld rubli (ok. 4 mln zł) zostało umieszczone na depozycie podporządkowanym w Gazprombanku na finansowanie projektu infrastrukturalnego.
Ocena ryzyka i kondycja banków
Centralny Bank Federacji Rosyjskiej określa jakość portfela kredytowego banków jako „akceptowalną”, ale jednocześnie podkreśla rosnące ryzyka. Dwie z czterech głównych słabości sektora finansowego, jakie zidentyfikował, dotyczą problemów zadłużenia biznesu.
Spowolnienie gospodarcze, niekorzystna koniunktura rynkowa i wysokie stopy procentowe zwiększyły obciążenia długowe i koszt kredytu dla firm, co przekłada się na rosnące ryzyko kredytowe w sektorze korporacyjnym. Zauważa się, że udział „zielonej strefy”, czyli bez oznak utraty wartości, w portfelu kredytów dla dużych i średnich firm systematycznie maleje, a w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw rośnie liczba przedsiębiorstw wchodzących w stan niewypłacalności.
Na tle ekstremalnego umocnienia rubla — o ok. 25 proc. realnie w ciągu roku — i wysokich stóp procentowych, CMAKP odnotowuje gwałtowne pogorszenie jakości portfela korporacyjnego, szczególnie w odniesieniu do pożyczek dla firm nastawionych na eksport — zwłaszcza z sektora naftowego i górno-metalurgicznego.
Za późno i za mało
Aby ograniczyć ryzyko, Centralny Bank Federacji Rosyjskiej od zeszłego roku zaczął utrudniać bankom udzielanie kredytów największym firmom o wysokim zadłużeniu, podnosząc rezerwy na takie kredyty.
Na razie działania te nie przynoszą oczekiwanych rezultatów: mimo tych środków, w ciągu 11 miesięcy zobowiązania takich przedsiębiorców wobec banków wzrosły o 15,5 proc., a cały sektor korporacyjny odnotował wzrost na poziomie 11,3 proc. Od marca bank planuje ponowne znaczne zwiększenie wymagań rezerwowych na wzrost takich pożyczek, a jeśli to nie wystarczy — może je jeszcze bardziej podnieść.
Analitycy Centrum Prognoz Ekonomicznych Gazprombanku uważają tę decyzję za istotną, biorąc pod uwagę narastające ryzyka.