• Nowy sondaż partyjny jest korzystny dla Donalda Tuska i całej rządzącej koalicji;
  • Spada poparcie dla PiS. Partia jest „w defensywie” – mówiły komentatorki „Poranka TOK FM”;
  • Z sondażu wynika, że ani KO, ani PiS nie byłyby w stanie sprawować władzy samodzielnie. Ekspertki podały, kto ma koalicyjną większość.

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się dzisiaj, wygrałaby je Koalicja Obywatelska, zdobywając 31,4 proc. głosów – tak wynika z najnowszego sondażu IBRiS przeprowadzonego dla „Rzeczpospolitej”. Chęć głosowania na Prawo i Sprawiedliwość zadeklarowało 23,3 proc. respondentów. To spadek w porównaniu z poprzednim badaniem, gdzie na PiS głosować chciało 27,1 proc. badanych. 
W sondażu IBRIS traci też Konfederacja, zyskuje za to ugrupowanie Grzegorza Brauna i PSL

O wyniki najnowszego badania IBRIS pytane były w TOK FM Joanna Sawicka z Polityki Insight i
Aleksandra Karasińska, nowa prowadząca sobotni „Poranek TOK FM”.

Nowy sondaż. Zaskakujący wynik PSL

W ocenie Sawickiej ten sondaż jest wyjątkowo korzystny dla partii Donalda Tuska i jego koalicjantów, choć nie wszystkich. – PSL pierwszy raz od kilku lat samodzielnie przekracza próg wyborczy. To jest ogromny skok – stwierdziła analityczka Polityki Insight. Jak dodała, zastanawiający jest spadek poparcia dla PiS. – To fatalny wynik, chyba najgorszy w historii badań IBRIS – powiedziała w „Poranku TOK FM” Sawicka.

W jej ocenie Prawo i Sprawiedliwość znalazło się w defensywie. Partia ma też problemy wewnętrzne, a dodatkowo na prawicy rośnie w siłę partia Grzegorza Brauna, która zabiera PiS wyborców. Do tego dochodzi cały czas silna Konfederacja, która też konkuruje z PiS.

– Jarosław Kaczyński nie jest w stanie w tym momencie poradzić sobie z problemami wewnętrznymi i nadać jednoznaczny kierunek w tej nieoczywistej i trudnej sytuacji, a bez silnego przywództwa PiS traci w sondażach – wyjaśniła rozmówczyni Macieja Głogowskiego.

Kto stworzy przyszły rząd? Lekka przewaga Tuska

Sondaż IBRIS wskazał też na ewentualny podział mandatów, w którym ani KO, ani PiS nie byłyby w stanie sprawować władzy samodzielnie. Jak zaznaczyła Sawicka, gdyby tak się złożyło, że obydwie strony – czyli obecna koalicja rządowa i prawica – otrzymały po 230 mandatów, to jest sytuacja jednoznacznie korzystna dla obecnego rządu, bo PiS nie chce współrządzić z Braunem.

– Ja nie mówię, że to się nigdy nie wydarzy, ale PiS najpierw musiałby wytłumaczyć i swoim politykom, i wyborcom, i całemu światu, że jednak będzie musiał dogadać się z Braunem – podkreśliła Sawicka.

Zadaniem Aleksandry Karasińskiej do wyborów jeszcze dużo czasu i trudno na podstawie jednego badania wyciągać wnioski. – Ten sondaż pokazuje, że bardzo rośnie polaryzacja i trudno być centrowym ugrupowaniem – wyjaśniła Karasińska. Zwróciła uwagę, że można nałożyć sondaż IBRIS z niedawnym badaniem CBOS. Razem – jak mówiła – pokazują one zmianę na polskiej scenie politycznej, gdzie radykalna prawica, czyli Konfederacja i Braun, mają większe poparcie niż PiS. – To jest pierwsza taka sytuacja od 20 lat – dodała rozmówczyni Macieja Głogowskiego.

W jej ocenie to jest ważna zmiana. – Kaczyński zawsze potrafił tak sprytnie manewrować, żeby marginalizować swoich oponentów. Pamiętacie jego powiedzenie, że na prawo od nas to już tylko ściana? Teraz już tej ściany nie ma. Widać przepływy elektoratu PiS do Brauna. Braun wykorzystuje te tematy, które od lat przerabiał Kaczyński i jego ludzie, ale robi to w bardziej skrajny, radykalny, antyunijny i antyemigrandzki sposób – podsumowała Karasińska. 

Źródło: TOK FM/ Fot. Wojciech Olkusnik/East News