Cracovia zaczęła 2026 rok od skromnego, ale zasłużonego zwycięstwa z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza (1:0). Czasu na regenerację dużo jednak nie ma, ponieważ już w najbliższy piątek „Pasy” zagrają na wyjeździe z Lechią Gdańsk.

Poprzeczka zostanie zawieszona znacznie wyżej, na co zwrócił uwagę trener Luka Elsner.

– Muszę pochwalić charakter naszej drużyny, ponieważ zwycięstwo z Termalicą – w tych warunkach – było bardzo trudne. Ale to już za nami. Następny krok jest jeszcze trudniejszy, bo Lechia strzela mnóstwo goli, średnio dwa na mecz. I wystawia każdą defensywę na poważny test. Robimy jednak wszystko, by być dobrze przygotowani, pomimo ograniczonego czasu – powiedział trener Cracovii na konferencji prasowej.

– To wyzwanie na dwóch poziomach. Po pierwsze: regeneracja po poprzednim meczu, biorąc pod uwagę krótki mikrocykl, a do tego dochodzi podróż. Po drugie: analiza przeciwnika i odpowiednie przygotowanie się pod kolejnego rywala poprzez pracę na boisku. Jesteśmy w stanie do zrobić, ale oczywiście jest to wymagające – dodał trener Elsner.

Elsner został zapytany o to, kto jest faworytem piątkowego meczu w Gdańsku. Dziennikarz zasugerował, że ma to być Cracovia.

– Nie sądzę, że Cracovia jest faworytem w meczu wyjazdowym przeciwko drużynie, która jest w dobrej formie i właśnie ograła mistrza Polski. Gdyby oddać im pięć punktów, które zabrano przed sezonem, byliby tuż za nami w tabeli – zauważył szkoleniowiec „Pasów”.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Kandydat do „gola roku”. Ależ to trafiła!

Lechia jest najlepiej atakującą drużyną w Ekstraklasie (40 strzelonych goli), ale też najgorzej broniącą (38 straconych).

– Skoro nie są liderem Ekstraklasy, mając najwięcej strzelonych goli, to znaczy, że mają problemy w defensywie. Wiemy, że Lechia lubi grać otwarty futbol, co tworzy widowisko i rozrywkę. My musimy pokazać swoje najlepsze oblicze w defensywie. Wiemy, że będziemy mieć swoje momenty. Musimy wiedzieć, kiedy zaatakować […] My nie jesteśmy fanami całkowicie otwartych meczów – mówił Elsner.

A skoro Lechia, to nie da się nie wspomnieć o Tomasie Bobcku. Słowacki napastnik jest liderem klasyfikacji strzelców i coraz więcej mówi się, że latem może zostać sprzedany, bijąc przy tym rekord Ekstraklasy.

– Wiemy, że Bobcek jest zawodnikiem, na którego trzeba zwrócić uwagę, gdy analizuje się grę Lechii. Jest wszędzie na boisku, bardzo dobrze wykańcza akcje, jest w stanie sam wykreować sobie sytuacje strzeleckie. Ale my mamy w kadrze świetnych obrońców i wierzę, że możemy go powstrzymać – podkreślił trener Elsner.

Wiadomo już, że w piątek w drużynie Cracovii nie zagra Mauro Perković, który skręcił kostkę i potrzebuje jeszcze ok. dziesięciu dni, by dojść do pełni formy. W związku z tym na lewym wahadle w Gdańsku ujrzymy prawdopodobnie Karola Knapa.

Początek meczu Lechia Gdańsk – Cracovia w piątek o godz. 20.30.

Nasza relacja:

06.02.2026 20:30

PKO Ekstraklasa

Lechia Gdańsk

Lechia Gdańsk

Cracovia

Cracovia