Piłkarze Górnika Zabrze po zwycięstwie nad Piastem Gliwice otrzymali dwa dni wolnego. Ruch ten miał być nie tylko formą premii dla Trójkolorowych za premierowe zwycięstwo, ale także zatrzymać rozprzestrzenianie się wirusa grypy, który przed sobotnim meczem zmógł trzech zawodników. 

Z powodu choroby przeciwko Piastowi nie zagrali Matias Sauer, Michał Rakoczy oraz Sondre Liseth. Rekonwalescenci doszli już jednak do zdrowia i są do dyspozycji sztabu szkoleniowego na sobotnie arcyciekawe spotkanie z Lechem Poznań. Drużyna trenuje obecnie w komplecie, a jedynym piłkarzem, który przeciwko Kolejorzowi na pewno nie zagra jest Lukas Ambros, który pauzuje za czwartą w tym sezonie żółtą kartkę. 

Spośród graczy wracających do treningu po chorobie jest dwóch zawodników, którzy na Roosevelta dołączyli w zimowym oknie transferowym. W sobotni wieczór zarówno Sauer jak i Rakoczy powinni znaleźć się w kadrze meczowej. Niewykluczone, że doczekamy się dwóch kolejnych debiutów w trójkolorowych barwach. 

Cały czas trwa sprzedaż biletów na szlagierowe starcie z Lechem. W środowy wieczór licznik sprzedanych biletów dobija do 16 tysięcy. Celem minimum na ten mecz wydaje się być podtrzymanie świetnej średniej frekwencji na trybunach Areny Zabrze, a ta wynosi nieco ponad 24 tysiące widzów na mecz. 

Argumentem za udaniem się w sobotni wieczór na Roosevelta jest nie tylko fakt, że Górnik podejmie aktualnego mistrza Polski, ale także to, że pogoda ma być znacznie bardziej sprzyjająca niż na inaugurację, gdzie mecz odbywał się przy czterostopniowym mrozie. W sobotę w godzinie meczu prognozowane są w Zabrzu dwa stopnie na plusie, a organizatorzy i piłkarze z pewnością dołożą wszelkich starań, by przy Roosevelta temperatura wybiła ponad wszelką skalę.  

Bilety na mecz z Lechem Poznań dostępne są TUTAJ

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl