Tomasz Karolak i Viola Kołakowska poznali się blisko dwie dekady temu na planie serialu i od tamtej pory ich relacja przypominała prawdziwy rollercoaster. Byli razem, potem osobno, znów razem — i tak przez lata, z przerwami, które zawsze kończyły się kolejnym powrotem. Choć ostatnio zapewniali, że to już definitywny koniec, to jednak znów zostali przyłapani razem.

Para została zauważona najpierw wchodząca do urzędu paszportowego, gdzie załatwiali sprawunki, a następnie odjeżdżająca razem samochodem. Według świadków, Karolak i Kołakowska nie szczędzili sobie żartów i uśmiechów, i wyglądali, jakby czuli się w swoim towarzystwie naprawdę komfortowo.

Jak relacjonuje Super Express, atmosfera między nimi była zaskakująco ciepła, a ich zachowanie bardziej przypominało zgraną rodzinę niż parę po burzliwym rozstaniu. Zero napięcia, zero chłodu.

Jeszcze niedawno, w wywiadzie dla „Żurnalisty”, Tomasz Karolak przyznał, że relacja była pełna wzlotów i upadków. Wspominał o „rywalizacji zawodowej i mentalnej”, która miała podkopywać ich codzienność. Jak mówił:

Aktor ujawnił również, że przez pierwsze lata ich relacja funkcjonowała w nietypowym modelu — mimo że mieli dzieci, nie mieszkali razem i „każdy miał swoje życie”. W jego ocenie to tylko pogłębiało chaos i poczucie braku stabilności. Na koniec rozmowy wypowiedział słowa, które miały brzmieć jak ostateczne zamknięcie tematu: