Aktualna wiceliderka rankingu WTA ma na koncie sześć tytułów wielkoszlemowych – cztery w Rolandzie Garrosie i po jednym na US Open i Wimbledonie. Do tzw. karierowego wielkiego szlema brakuje jej już tylko triumfu w Australian Open.

Piotr Sierzputowski, były trener Igi Świątek, uważa, że to właśnie wygrana w Melbourne ma być jej głównym celem na najbliższe lata. Dość wymownie zasugerował, że gdy Polka go osiągnie, może podjąć decyzję o zakończeniu przygody z tenisem.

ZOBACZ WIDEO: Mocne słowa Igi Świątek na konferencji! Nie gryzła się w język!

– Iga kiedyś powiedziała – nie wiem, czy mogę to zdradzić – że chciałaby wygrać wszystkie cztery turnieje wielkoszlemowe. To może być jej jedyny cel. Jeśli przez cały sezon będzie grała inaczej i podporządkuje wszystko wygraniu Australian Open – tak jak zrobiła to Ashley Barty – a potem zdecyduje się zrezygnować, to ma do tego pełne prawo. Ma na koncie sześć tytułów wielkoszlemowych i to ona sama może decydować o swojej karierze – stwierdził na kanale „Break Point”.

Przywołana przez niego Barty pożegnała się z tenisem w 2022 roku – niedługo po swoim jedynym triumfie w Melbourne. Jej decyzja zaskoczyła wszystkich, gdyż miała wtedy niespełna 26 lat i prowadziła w rankingu WTA.

Australijka miała na koncie tytuły wszystkich turniejów wielkoszlemowych, jednak po ten na US Open sięgnęła w grze podwójnej. Australian Open, Roland Garros i Wimbledon wygrywała w singlu.

Jeżeli natomiast chodzi o występy Świątek w Australian Open, to jej najlepszym wynikiem jest półfinał, który osiągnęła w 2022 i 2025 roku. W tym sezonie dotarła do ćwierćfinału, gdzie musiała uznać wyższość późniejszej triumfatorki – Jeleny Rybakiny.

Polka przygotowuje się obecnie do startu turnieju rangi WTA 1000 w Dosze. Będzie w nim rozstawiona z jedynką, gdyż Aryna Sabalenka wycofała się z rywalizacji.