Zabawka eksplodowała po kilku sekundach

Jak relacjonuje matka chłopca, zabawka została podgrzana zaledwie przez chwilę. Po wyjęciu doszło do eksplozji, a gorący żel rozprysnął się na twarz i dłonie dziecka.

Lekarze stwierdzili oparzenia drugiego stopnia. Chłopiec trafił do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy specjalistycznej. Na szczęście — mimo początkowych obaw — nie doszło do trwałego uszkodzenia wzroku.

  • Jakiego rodzaju zabawkę włożył chłopiec do mikrofalówki?
  • Jakie poparzenia doznał 9-latek?
  • Co stało się z zabawką po podgrzaniu?
  • Jakie ostrzeżenia wydali lekarze dotyczące podgrzewania zabawek?

Trend z internetu okazał się niebezpieczny

Według rodziny dziecko inspirowało się filmami z internetu, gdzie podgrzewanie podobnych zabawek przedstawiano jako sposób na ich „zmiękczenie” lub poprawę właściwości sensorycznych.

Specjaliści ostrzegają jednak, że takie zabawki często zawierają gęsty żel, który w mikrofalówce bardzo szybko osiąga wysoką temperaturę. W przypadku pęknięcia może on spowodować poważne oparzenia.

Lekarze apelują o ostrożność

Szpitale w rejonie Chicago sygnalizują, że to nie pierwszy tego typu przypadek. Lekarze przypominają, aby:

  • nie podgrzewać zabawek ani przedmiotów, które nie są do tego przeznaczone,
  • kontrolować treści oglądane przez dzieci w mediach społecznościowych,
  • reagować na niebezpieczne trendy pojawiające się w internecie.

Internetowe wyzwania mogą być groźne

Eksperci podkreślają, że popularność krótkich filmów w mediach społecznościowych sprzyja powstawaniu trendów, które bywają niebezpieczne — szczególnie dla młodszych użytkowników. Dlatego tak ważna jest rozmowa z dziećmi o bezpieczeństwie i krytyczne podejście do internetowych „wyzwań”.

Źródło: Fox News, Loyola Medicine

Polecamy: Wielka fala przeprowadzek w USA. Te stany zyskują najwięcej nowych mieszkańców — USA — Zza Oceanu