Druga kadencja Trumpa formalnie kończy się w dniu zaprzysiężenia jego następcy, czyli 20 stycznia 2029 r., a konstytucja USA zabrania prezydentowi ubiegać się o trzecią kadencję. W rozmowie z NBC News Trump po raz kolejny nie wykluczył jednak takiego scenariusza. Pytany jednak o swoich potencjalnych następców, wskazał na dwóch polityków — obecnego wiceprezydenta J.D. Vance’a i sekretarza stanu Marco Rubio.

— Nie chcę się w to angażować. Mamy jeszcze trzy lata. Mam dwóch ludzi, którzy wykonują świetną robotę. Nie chcę żadnych kłótni i nie chcę mówić o „walce”. Ale J.D. jest fantastyczny i Marco jest fantastyczny — stwierdził Trump. Dopytywany o różnice między oboma politykami, Trump ocenił, że „różnią się stylem”, a jeden z nich jest „bardziej dyplomatyczny”.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jakie są przewidywania Trumpa dotyczące jego następcy?

W jakim kontekście Trump mówił o Iranie?

Co powiedział Trump o działaniach ICE?

Jak Trump ocenił wizerunek swojej administracji?

Donald Trump o Iranie. „Powinni być bardzo zaniepokojeni”

Donald Trump był również pytany, czy przeprowadzi atak na Iran. Napięcie między oboma krajami nie maleje: w czerwcu ub.r. Amerykanie włączyli się do wojny Izraela z Iranem i zbombardowali irańskie obiekty nuklearne, a na początku stycznia — podczas ogromnych protestów w Iranie — Trump otwarcie wzywał do zmiany władzy w Teheranie. W ostatnich tygodniach USA wzmocniły natomiast obecność militarną na Bliskim Wschodzie, co zdaniem Trumpa ma skłonić Iran do rozmów na negocjacji atomowych.

— Powiedziałbym, że powinien być bardzo zaniepokojony — odparł Trump, odpowiadając na pytanie dziennikarza, czy lider Iranu powinien się obecnie niepokoić. Dodał też, że „słyszał”, że Irańczycy próbują ponownie uruchomić produkcję wzbogaconego uranu.

W piątek w Omanie mają się odbyć negocjacje z udziałem przedstawicieli Iranu i USA.

Donald Trump o problemach wizerunkowych. „Nie jesteśmy w tym dobrzy”

Trump odniósł się również do ostatnich działań ICE (Urząd Celno-Imigracyjny). W styczniu federalni agenci zastrzelili w Minneapolis dwoje obywateli USA — 37-letnich Renee Good i Alexa Prettiego — w dwóch odrębnych incydentach. Trump, wiceprezydent JD Vance i inni urzędnicy administracji bez przedstawienia dowodów sugerowali, że ofiary były „lokalnymi terrorystami”. Później nagrania wideo podważyły część pierwotnych twierdzeń o zasadności użycia broni, co wywołało falę oburzenia w kraju.

— Może powinniśmy zastosować nieco łagodniejsze podejście, ale nadal trzeba być twardym — stwierdził Trump, określając oba zabójstwa jako „incydenty”, z których „nie jest zadowolony”. — On nie był aniołem i ona nie była aniołem — dodał, zapewniając, że sam odczuwa smutek w związku z tymi wydarzeniami i że „ludzie z ICE czują się z tym gorzej niż ktokolwiek inny”.

Jak dodał, jego administracja „skupia się całkowicie na przestępcach, naprawdę złych przestępcach”. — Można powiedzieć, że osoby, które przybyły nielegalnie, są przestępcami, ale ja mówię o mordercach z różnych krajów — stwierdził amerykański prezydent.

Jednocześnie Trump przyznał, że jego administracja nie radzi sobie w kwestiach wizerunkowych. — Wykonujemy fenomenalną pracę, ale nie sądzę, żebyśmy byli dobrzy w public relations — ocenił.