
Siemoniak: czasami nawet przyjaciele się pokłócą
Źródło: TVN24Zatrzymany niedawno długoletni pracownik Ministerstwa Obrony Narodowej pracował na rzecz wywiadu wschodniego sąsiada Polski – poinformował na antenie TVN24 minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. Podkreślił, że już samo zgłoszenie gotowości do współpracy z obcym wywiadem stanowi przestępstwo, a ocena skali szkód wyrządzonych przez zatrzymanego jest na tym etapie przedwczesna.
Siemoniak pytany w TVN24 o wywiad którego kraju chodzi powiedział, że „tu wszystkie ślady prowadzą do naszego wschodniego sąsiada (…) wschodniego w ścisłym znaczeniu tego słowa”.
Dopytywany czy chodzi o Rosję, czy Białoruś odparł, że każdy, kto spojrzy na mapę zrozumie, kto graniczy z Polską od wschodu, a kto od północy.
Siemoniak zaznaczył, że ocenia działania Służby Kontrwywiadu Wojskowego w tej sprawie jako „absolutnie perfekcyjne” i optymalne, „to znaczy optymalnie gwarantujące zdobycie bardzo mocnych dowodów i uniknięcie strat po polskiej stronie”.
Siemoniak: za wcześnie na szacowanie szkód
– Dziwię się bardzo takim komentarzom, które się pojawiają, jakby ujęcie osoby podejrzanej o szpiegostwo było ujęciem kieszonkowca. Przecież to jest tak, że służby, gdy taką wiedzę powezmą, przez dłuższy czas obserwują, przez dłuższy czas próbują prowadzić jakąś grę w tym wszystkim – powiedział.
Przypomniał, że nawet zgłoszenie gotowości do współpracy z obcym wywiadem według kodeksu karnego jest przestępstwem, „natomiast w sensie tego, jakie informacje mógł przekazać i jaką szkodę to wyrządziło, za wcześnie jest żeby o tym mówić”.
Potwierdził jedynie, że zatrzymany przeszedł procedurę sprawdzającą w 2021 roku.
Czytaj też: Pracownik MON zatrzymany za „współpracę z obcym wywiadem”
Pracownik MON zatrzymany
– Trzeba wyjaśnić czy oficerowie, którzy prowadzili te procedury, czy im coś umknęło, czy popełnili jakieś błędy, czy też jakieś kwestie się wydarzyły już po roku 2021 – stwierdził. Dodał, że za wcześnie, by w tym momencie mówić o ewentualnych postępowaniach wobec dopuszczających go do tajemnic oficerów albo członków służb specjalnych.
O zatrzymaniu wieloletniego cywilnego pracownika departamentu strategii i planowania obronnego MON przez Żandarmerię Wojskową i podejrzewanego o współpracę z obcym wywiadem na podstawie materiałów zebranych przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego resort obrony poinformował we wtorek.
Zatrzymanie miało być efektem wielomiesięcznej współpracy Służby Kontrwywiadu Wojskowego, która prowadziła postępowanie z departamentem ds. wojskowych Prokuratury Krajowej. Wówczas nie podano na rzecz jakiego obcego wywiadu miał szpiegować zatrzymany.
Zgodnie z decyzją wydziału wojskowego Prokuratury Okręgowej w Warszawie, gdzie przedstawiono mu zarzut działania na rzecz obcego wywiadu i udzielania mu wiadomości, których przekazanie może wyrządzić szkodę Polski, sprawę dalej prowadzi Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Mężczyzna decyzją Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy trafił na trzy miesiące do aresztu.
Departament strategii i planowania obronnego zajmuje się m.in. opracowywaniem projektów strategicznych dokumentów planistycznych – w tym Strategii Bezpieczeństwa Narodowego RP, Dyrektywy Obronnej, Planu Reagowania Obronnego, czy głównych kierunków rozwoju Sił Zbrojnych RP oraz ich przygotowań do obrony państwa.
Według resortu podejrzewany o szpiegostwo miał wykonywać tam proste czynności administracyjne, raczej nie miał dostępu do ściśle tajnych informacji planistycznych, ale być może mógł się o nie otrzeć.
Opracował: Bartłomiej Ciepielewski/ams